YAM YES TEM WEM
słowo wiano wianoslaw

illada


Od lat czytam chętnie o historii antyku. Przed paroma miesiącami naszła mnie ponownie chęć spotkania się ze światem Iliady. Tym razem chciałem się jednak coś więcej dowiedzieć o głównych postaciach tego eposu, a więc zainteresowałem się na początek tym co wiemy o Priamie, i to co się dowiedziałem zmieniło moje widzenie starożytności na zawsze.

Dowiedziałem się mianowicie, że Priam posiadał jeszcze jedno imię, które używał w młodości. To imię brzmiało po grecku „Ποδάρκης”. Napisane po polsku to „Podarek” i jest znanym nam słowem używanym zamiennie ze słowem „prezent”. Moje zaskoczenie wzrosło jeszcze bardziej gdy poznałem więcej szczegółów z życia tego trojańskiego władcy.  Okazało się mianowicie, że w młodości został jeńcem Herkulesa kiedy ten brał udział w wyprawie Argonautów po „Złote Runo”. Herkules podarował mu wolność po tym jak siostra Priama zapłaciła za niego okup. Teraz stało się dla mnie jasne to, że jego imię „Podarek” nie zostało mu nadane przez przypadek. Jak to jest jednak możliwe aby Trojanie użyli polskiego, czy też ogólnie, słowiańskiego określenia jako imienia „Priama”, w czasach w ktorych podobnież żadnych Słowian nie było? 

W jaki sposób można powiązać ludy które dzieli licząca ponad 3000 lat czasowa luka?
Moje zdziwienia stało się jeszcze większe kiedy nagle zdałem sobie sprawę z tego, że również melodia imienia „Priam” nie jest mi wcale obca. W języku np. bułgarskim albo rosyjskim występuje prawie że identyczne słowo „Прямой” „prjamoi” i oznacza „prawy, szczery, prostolinijny”, i takim właśnie opisał Priama Homer jako wysoce poważanego i mądrego władcę.
Tyle przypadków na raz jest jednak niemożliwością i za tym musi się ukrywać jakaś fascynująca tajemnica.


Czyż jest to możliwe aby Trojanie byli Słowianami?

Co dziwne również sama nazwa „Troja” ma w sobie siłę dynamitu zdolnego rozsadzić nasze kultywowane od stuleci przesądy.

W panteonie bóstw słowiańskich występowało również takie o imieniu „Trojan”.
Czyżby Troja była więc państwem nad którym pieczę sprawował Bóg Trojan?
Na takie pytania nałożone jest przez elity rządzące polskim społeczeństwem absolutne tabu. Setki lat dominacji zachodnich wpływów wyparło z naszej świadomości wszelkie ślady o prawdziwej przeszłości Słowian. 
Takie pytania spotykają się z tego powodu z histeryczną reakcją tych sił które od lat dbaj o to aby utrzymać społeczeństwo polskie w nieświadomości własnej przeszłości.
Społeczeństwo polskie i nauka polska żyją w przekonaniu że historia Słowian liczy sobie coś koło 1500 lat i że nigdy nie odegrali oni żadnej roli we wczesniejszych zdarzeniach historycznych. To przeświadczenie jest oczywiście skwapliwie podtrzymywane przez naukę zachodnią, odmawiającą Słowianom tej roli jaka im się należy, czyli prawdziwych twórców Europy.
To zaślepienie jest do tego stopnia daleko posunięte, że wszelkie interpretacje przesuwające istnienie Słowian poza granice 1500 lat są tępione i dyskredytowane na wszelkie możliwe sposoby i to przez osoby mieniące się Polakami.

Wprawdzie istnieją silne poszlaki, że historia Słowian jest o wiele dłuższa i sięga daleko w zamierzchłe czasy, o czym pisałem już wielokrotnie, ale niestety nie udało mi się na to znaleźć dotychczas niepodważalnego dowodu.

Ale jak to w życiu często bywa, los niespodziewanie uśmiechnął się do mnie dając mi niepowtarzalną szansę.

W moje ręce trafiła książka o sztuce Traków, narodu o którym pisał już Homer jako o sprzymierzeńcach Trojan w trakcie „Wojny Trojańskiej”. Trakowie byli pradawnym narodem zamieszkującym w starożytności tereny od północnej Grecji po Mołdawię. Historycy przyjmują, że plemiona Traków pojawiły się na terenie obecnej Bułgarii przed około 3600 laty. O ich kulturze i obyczajach pozostawili nam swoje zapiski starożytni Grecy i Rzymianie. Do dzisiaj nie było jednak wiadomo gdzie należałoby szukać korzeni tego narodu.

W książce tej zobaczyłem ilustrację która w porównaniu ze wspaniałościami innych dzieł sztuki tam prezentowanych wyglądała naprawdę nieciekawie. Ot kawałek złota bez specjalnej wartości artystycznej. Ale ten kawałek metalu miał w sobie coś znacznie cenniejszego. Na pierścieniu w formie obracanej płytki znajdowała się inskrypcja napisana  literami greckiego alfabetu ale nie mająca w tym języku żadnego rozpoznawalnego sensu.




Ten tekst w języku Traków został na niej wyryty 500 lat przed naszą erą. Szczęśliwy przypadek który można spokojnie porównać do znaczenia kamienia z Rozetty (zdjęcie).
Oczywiście zadałem sobie natychmiast pytanie czy ten napis już odczytano. Okazało się, że jak na razie, próby jego odczytania nie wypadły zadowalająco a to co na ten temat napisano wyglądało mało prawdopodobnie.

http://www.korenine.si/zborniki/zbornik07/serafimov_ezer07.pdf

Moje zainteresowanie wzrosło jeszcze bardziej kiedy zauważyłem w tekście polskie słowo „raz”. Tekst ten widzimy poniżej.

ΡΟΛΙΣΤΕΝΕΑΣΝ
ΕΡΕΝΕΑΤΙΛ
ΤΕΑΝΗΣΚΟΑ
PΑΖΕΑΔΟΜ
ΕΑΝΤΙΛΕΖΥ
ΠΤΑΜΙΗΕ
ΡΑΖ
na brzegu płytki słowo
HΛΤΑ
Czy jest to możliwe aby Trakowie mówili słowiańskim językiem?

Jeśli udałoby się to udowodnić to historia Słowian zostałaby za jednym zamachem przesunięta o dalsze 2500 lat w przeszłość i oznaczałoby to, że też inne ludy w tej części Europy w czasach „Wojny Trojańskiej” miałyby słowiańskie pochodzenie.

Moje pierwsze próby odczytania tekstu były bezowocne, do momentu kiedy przypomniałem sobie, że u zarania pisma poszczególne wyrazy były oddzielone od siebie nie przerwą, a specjalnie w tym celu używanym znakiem. Pierwsze teksty pisane były, że tak powiem, jednym ciurkiem.
Natychmiast napisałem wszystkie litery tej inskrypcji w jednym rzędzie szukając jednocześnie czegoś co mogłoby tę rolę spełnić.

ΡΟΛΙΣΤΕΝΕΑΣΝΕΡΕΝΕΑΤΙΛΤΕΑΝΗΣΚΟΑPΑΖΕΑΔΟΜΕΑΝΤΙΛΕΖΥΠΤΑΜΙΗΕΡΑΖ

I tu nie sposób było nie zauważyć, że w tekście wielokrotnie powtarza się kombinacja liter „ea”. Taka sama kombinacja występuje w pisowni języka greckiego, przeważnie na końcu rzeczowników. Czyżby to był poszukiwany przeze mnie znak oddzielający poszczególne słowa inskrypcji?
Bez zwłoki zastosowałem tę regułę i podzieliłem tekst zgodnie z nią na poszczególne słowa.

ΡΟΛΙΣ ΤΕΝ ΣΝΕΡΕΝ A ΤΙΛΤ ΝΗΣΚΟΑ PΑΖ Α ΔΟΜ ΝΤΙ ΛΕΖΥ ΠΤΑΜΙΗΕ ΡΑΖ

Następnie dla większej przejrzystości przepisałem jeszcze raz tekst ale tym razem stosując alfabet łaciński.

„rolis ten zneren a tilt niskoa raz a dom nti lezi ptamiie raz”

I natychmiast stało się dla mnie jasne, że udało mi się ten tekst odczytać i że z całą pewnością jest on napisany w języku słowiańskim. Co ciekawe nie miałem żadnych problemów z tym aby od razu zrozumieć intencje autora.
Żeby jednak jednoznacznie wyjaśnić jego znaczenie potrzebna jest dokładniejsza analiza i tę postaram się teraz przedstawić.

Jako pierwsze występuje w tekście słowo „rolis”. Słowo to ma ten sam rdzeń co występujące w języku polskim słowo „Rola”. Rola to część pola która obrobiono pługiem obracając, że tak powiem, wierzchnią warstwę gleby. Ten proces obracania znajduje swoje odbicie w słowie „rolować”. Tak więc podane słowo jest czasownikiem „obracać” zapisanym w drugiej osobie liczby pojedynczej lub mnogiej.

Kolej na słowo „ten” i tu nie ma co spekulować. Słowo to jest identyczne ze słowem „ten” w języku polskim.

Następne słowo w tekście to „zneren”. Intuicyjnie rozumiemy jego znaczenie bo kojarzy się nam ze słowami „znak”, „znaczyć” lub „napis”.

Kolejne słowo „tilt” sprawiło mi już o wiele więcej trudności w jego zrozumieniu. Pomocą okazała się powtórna analiza napisu na oryginale. I tu zauważyłem szczegóły które poprzednio całkowicie uszły mojej uwadze (zdjęcie).
A mianowicie w tekście występuje przy niektórych literach dodatkowy znak w formie punktu, w tym również przy pierwszym „t” w słowie „t.ilt”. Ponieważ język Traków był językiem słowiańskim to występowały w nim zgłoski typowe dla tych języków jak „sz”, „cz” czy też np. „ń”. Przy zapisie musiało to być uwzględnione, ale alfabet grecki nie daje nam takich możliwości. Trakowie rozwiązali ten problem bardzo elegancko stawiając przy literach o wielokrotnym znaczeniu po prostu kropkę w odpowiednim miejscu.
Z racji zbliżonego brzmienia litera „T” musiała służyć jako zgłoska „sz” lub „cz”. Jeśli zapiszemy słowo „t.ilt” z uwzględnieniem tego podwójnego znaczenia to otrzymamy słowo „szilt” a to jest dla nas natychmiast rozpoznawalne jako polskie słowo „szyld” czyli słowo oznaczające tarczę z napisem. 

I tak właśnie wygląda blaszka na której wyryto napis, co potwierdza, że jesteśmy na właściwym tropie.
 
Następnym jest słowo „niskoa”. W języku rosyjskim występuje wyraz o bardzo podobnym brzmieniu „несколько”, „nieskolko” oznaczający „kilka”, „parę”, co oczywiście doskonale pasuje do następnego słowa „raz”. Po rosyjsku „Kilka razy” piszemy następująco: „Несколько раз

W ten sposób udało się nam odczytać pierwsze zdanie:

rolis ten zneren a szilt niskoa raz”

co w tlumaczeniu na polski oznacza

„Obróć ten szyld z napisem kilka razy”

następne zdanie zaczyna się słowem „dom”. Po krótkim zastanowieniu stwierdziłem, że rdzeń „dom” występuje w wielu polskich wyrazach takich jak np. „domyślać” czy „wiadomość” oraz trochę zmieniony w wyrazie „dumać” czyli „myśleć”. W łotewskim słowo „pomyśl” zachowało jeszcze prawie pierwotną formę „domat”.
 
Jako kolejne wystąpiło słowo „nti”. Rowniwż w tym przypadku widzimy przy literze „T”, że wystepuje tam towarzyszaca jej kropka (zdjęcie). Tym razem jednak w środku litery. Wszystko wskazuje na to, że mamy tu do czynienia z jeszcze jednym znaczeniem litery „T”, tym razem odpowiadajacemu polskiemu „czy”. Literka „n” wskazuje na zaprzeczenie, tak wiec całość odpowiada polskiemu „czy nie”. Przyczyny odwróconej formy wyrazu „nti” w stosunku do polskiego odpowiednika wyjaśnię w dalszej części artykułu. 


Kolejny wyraz to „lezy”. Tu nie można mieć wątpliwości że jest on identyczny z polskim czasownikiem „leży”.


Słowo „ptamiie” ma szczególne znaczenie dla wyjaśnienia zagadki tej słowiańskiej inskrypcji (zdjęcie). Już w wyglądzie zauważymy poważne różnice w stosunku do reszty tekstu.
Po pierwsze, pomiędzy literami „Π“ i „Τ“ oraz „Τ“ i „Α“ występują nieco większe odstępy, podkreślone jeszcze dobitniej występującymi tak kropkami w górnej części przerw. Po drugie, szczególnie dużą kropkę, wybijającą się od razu z całości tekstu, znajdziemy na środku pomiędzy literami „ΑM“. Wszystko wskazuje na to że autor napisu chciał nam przekazać jakąś ważną informację. Zarówno forma jak i układ znaków sugerują konieczność znalezienia dwóch liter dla wypełnienia luk zaznaczonych kropkami.

I to jest decydującym odkryciem dla zrozumienia funkcji tego pierścienia. Jest on zapewne jednym z najstarszych przykładów zagadki słownej, odpowiadającej współczesnemu rebusowi. Autor tekstu stawia nas przed koniecznością rozwiązania szeregu zagadek. W tym konkretnym przypadku musimy znaleźć brakujące litery.

To zadanie nie jest wcale takie trudne ponieważ niektóre zestawy liter są szczególnie częste i tym samym łatwe do odgadnięcia. Te poszukiwane przez nas litery litery to „O” i”Z”. 

Po wstawieniu w odpowiednie miejsca w wyrazie „ptamiie” otrzymujemy słowo  „potzamiie”. Na pierwszy rzut oka nie posunęło to nas ani o krok w kierunku zrozumienia jego znaczenia, ale to tylko pozory. To słowo jest w rzeczywistości zbitką dwóch słów „potmiie” i „zamiie” i oznacza po prostu nazwę tej zabawy używaną przez Traków. 

Użycie podwójnej litery „i” jest najprawdopodobniej inną formą zapisu słowianskiej zgłoski „ń”. 

Przetłumaczona na polski nazwa ta brzmi więc „Podmień – Zamień” albo „Podmiana – Zamiana”. Teraz też możemy zrozumieć dziwną kolejność słów „czy nie”. W tym przypadku autor zamienił je po prostu miejscami i dodatkowo utrudnił ich zrozumienie przez pominiecie litery „e”. W ten sposób z trackiego „Czi ne” powstało „nti”.

Ostatnie słowo w zdaniu to „raz” i to słowo znamy już ze zdania poprzedniego. Tym razem jego znaczenie jest inne i występuje tu jako liczebnik „jeden”

W ten sposób udało się nam przetłumaczyć drugą połowę tekstu. W swobodnym tłumaczeniu zdanie

„a dom czi ne lezy potmije-zamije raz”

znaczy po polsku 

„a pomyśl czy nie leży tu jeszcze jedna „podmiana – zamiana”.


Tym zdaniem autor zwraca naszą uwagę na to, że zapewne to nie koniec jego zagadek. Gdzie się ukrywa jego główne przesłanie znajdziemy stosunkowo łatwo jeśli przypomnimy sobie znaczenie pierwszego zdania  „Obróć ten szyld z napisem kilka razy”. Jeśli to zrobimy to nie sposób nie zauważyć napisu znajdującego się z boku tarczy składającego się z liter „HΛΤΑ“, „ILTA”. To słowo wydaje się być jednak tylko fragmentem właściwego wyrazu. Gdzie w takim razie znajdziemy brakujące litery?

Tu trzeba sobie przypomnieć o szczególnie dobrze widocznej kropce nad literami „AM” w wyrazie „ΠΤΑΜΙΗΕ“. Te dwie litery pozwolą nam skompletować przesłanie autora. Jeśli wstawimy je w odpowiednie miejsce to otrzymamy poszukiwane przez nas hasło.

Kiedy to zrobiłem to poczułem głębokie wzruszenie tym przesłaniem miłości naszego słowiańskiego przodka sprzed 2500 tys. lat.

To zaszyfrowane przesłanie brzmi „MILATA” czyli „miłowana, kochana”.
Współczuje drugim, bo tak wypada.Milata posiada uzdolnienia praktyczne. Robi wszystko, by ją zauważono. Uwielbia towarzystwo, ceni dobrą imprezę. Ceni sobie dobre stosunki w rodzinie i środowisku, dba o przyjaźń.Milata nie ma najłatwiejszego charakteru. 29
to dyplomata, ma świadomość tego, że są dwie strony medalu i potrafi zrozumieć inny punkt widzenia.
Inne osoby budzą duże zainteresowanie , a interesuje się wszystkim co dotyczy innych ludzi. 
Ma dużą wrażliwość, kieruje się w życiu uczuciami i emocjami, łatwo też nawiązuje kontakty z otoczeniem. 
Cechuje się też dużą delikatnościa, empatią i ciepłem.
Czasem można się na zdenerwować za zbyt dużą emocjonalność i dramatyczność. to romantyk, ma bardzo wrażliwe odczucia i emocje.
U dużo jest wrażliwości i czułości. 
Ma poczucie inności, wiecznie czeka na szczęście, które właśnie ma nadejść. 
Dlatego też trudno się się zadowolić tym co ma, bo tylko niezdobyte rzeczy są pociągające.
często bywa w swoim świecie burzliwych emocji i nagłych wzruszeń.
Dzięki takiej skrajności potrafi doskonale zrozumieć drugiego człowieka, nawet najskrytsze strony psychiki.

Następną taką inskrypcję napisaną w języku Traków znaleziono w miejscowości Kyolmen w okręgu Presław w Bułgarii. Składa się ona z 56 liter alfabetu greckiego i pochodzi z 6 wieku przed naszą erą. Jest więc o co najmniej sto starsza od pierścienia z Ezerowa. Przypuszcza się że jest to rodzaj epitafium na kamieniu nagrobnym.

Napis ten podawany jest w następującej formie: 

ΕΒΑΡ. ΖΕΣΑΣΝ ΗΝΕΤΕΣΑ ΙΓΕΚ. Α / ΝΒΛΑΒΑΗΓΝ /NΥΑΣΝΛΕΤΕΔΝΥΕΔΝΕΙΝΔΑΚΑΤΡ. Σ

Co w łacińskim alfabecie można przetłumaczyć mniej więcej tak:

Ebar. zesasn ēnetesa igek. a / nblabaēgn / nuasnletednuedneindakatr. s

Niestety nie udało mi się znaleźć zdjecia oryginału, co w zasadniczy sposób utrudniło mi odczytanie tej inskrypcji. Mimo to udało mi się i w tym przypadku poczynić znaczne postępy. Doświadczenia z odczytania pierwszego napisu wskazywały na to, że Trakowie byli prawdziwymi fanatykami rozrywek umysłowych i prowadzili zapisy w sposób ukryty, przekazując swoje przesłanie w formie szyfru. Odbiorca musiał  najpierw rozpoznać sposób kodowania wiadomości aby zrozumieć jej sens.

Tak jak w napisie z pierścienia widzimy tam dość dziką zbieraninę liter w której nie sposób znaleźć jakikolwiek sens. Zacznijmy wiec od przerzedzenia tego gąszczu i wyłączmy z tego napisu literę najczęściej się powtarzającą, a tą jest litera „N”. Po tym zabiegu inskrypcja przybrała już całkiem rozsądną formę

ΕΒΑΡ. ΖΕΣΑΣΗΕΤΕΣΑΙΓΕΚ. Α /ΒΛΑΒΑΗΓ /ΥΑΣΛΕΤΕΔΥΕΔΕΙΔΑΚΑΤΡ. Σ

i dało się wydzielić w niej pierwsze sensowne wyrazy.

ΕΒΑΡ. ΖΕΣΑΣΗΕΤΕΣΑΙΓΕΚ. Α /ΒΛΑΒΑΗΓ /ΥΑ ΣΛΕΤΕΔ ΥΕ ΔΕΙΔΑ ΚΑ ΤΡ. Σ

Szczególnie druga cześć zdania była już całkiem zrozumiała

ΥΑ ΣΛΕΤΕΔ ΥΕ ΔΕΙΔΑ ΚΑ ΤΡ. Σ

Kropka przy P. wskazuje na konieczność uzupełnienia wyrazu na końcu i tą literą jest najwyraźniej „A”. Po zamianie liter na alfabet łaciński mamy następujące zdanie:

JA ZLETED JE DEIDA KA TRAZ

Co brzmi jak mieszanka polskiego z rosyjskim i jest dla nas bezproblemowo zrozumiała. Trzeba tylko uwzględnić ze Dedal po grecku czytamy jak Deídalos
W wolnym tłumaczeniu zdanie to wygląda następująco:

Ja wzlatuję jak Dedal na stracenie.

W pierwszej części Inskrypcji zadanie jest bardziej skomplikowane ponieważ autor poprzestawiał niektóre litery a inne zamienił swoimi miejscami. Litery zaznaczone kropkami są takimi które trzeba przestawić.
Poza tym litera Βmusi zostać wymieniona na Γ w słowie „ΒΛΑBΑΗΓ” a w słowie "ΕΒΑΡ." Β” zostaje zamienione przez zaznaczone kropką "K".

Bardzo dobry trop. zapoznaj się z pracą Wolańskiego https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Wola%C5%84ski " Учёные претыкались на эти памятники и напрасно трудились до нашего времени разбором их надписей по алфавитам греческому и латинскому, и видя неприложимость таковых, напрасно искали ключа в еврейском языке, потому что таинственный этот ключ ко всем неразгаданным надписям находится только в славянском первобытном языке… Как 


Żeby już nie zanudzać podam od razu prawidłową formę.
 
ΕKΑΡ ΖΕΣΑ ΣΝΗΕΤΕ ΣΑΙΓΕR Α / ΒΛΑΓΑΗ
 
IKAR SEZA ZΝJIETE ZAIGER A BLAGAI 
 
W całości inskrypcja
 
IKAR SEZA ZΝJIETE ZAIGER A BLAGAI, JA ZLETED JE DEIDA KA TRAZ
 
po polsku będzie miała następujące znaczenie:
 
Ikar widział zniecające iskry i błagał, ja wzlatuję jak Dedal na stracenie. 
 
Jeśli użyjemy słownictwa polskiego odpowiadającego ściśle oryginałowi to zdanie to przyjmie formę bardziej zgodną z pierwowzorem. 

Ikar zezował (kątem oka) zniecające zarzewie i błagał, ja wzlatuję jak Dedal ku straceniu. 
 
W tym zdaniu pojawia się ciekawostka która jest symptomatyczna dla skali indoktrynacji społeczeństw słowiańskich przez ich sprzedajne elity.
 
W oryginale widzimy słowo „ZAIGER” które przetłumaczyłem jako zarzewie. W istocie bardziej zbliżone jest w języku polskim „GORE” co oznacza „palić się”. Przedrostek „za” występuje w takiej samej funkcji jak w polskim „zapalać”. 
 
Tym samym słowo „IGOR” znaczyło w dawnej mowie słowiańskiej „Gorejący” albo „Ognisty”. A teraz proszę zajrzeć, co na temat imienia „IGOR” znajdziecie w internecie.
 
Ze słowiańskiego „Gorejącego” albo „Ognistego” propagandziści wyższosci cywilizacyjnej zachodu nad barbarzyńskimi Słowianami zrobili germańskiego „Ingvara”. Tak właśnie działają nasze "elity".
 
To odkrycie ma dla nas Słowian naprawdę olbrzymie znaczenie, zwraca nam bowiem naszą zrabowaną nam dumną przeszłość. Wskazuje ono że Słowianie zamieszkiwali już od tysiącleci nie tylko Bałkany ale i całą Azję Mniejsza. Nie tylko Trakowie byli Słowianami ale także Macedończycy, Trojanie, Achajowie i wiele, wiele innych ludów.

No ale co w takim razie z Grekami?

Grecy to też Słowianie. Jedyna różnica polega na tym, że zapomnieli przed wiekami swój słowiański język. Przyczyny tego sięgają czasów kiedy słowiańscy Achajowie i Mykenczycy przejęli od Minojczyków z Krety kontrolę nad handlem na Morzu Śródziemnym  i rozpoczęli swoją ekspansywną politykę w tym rejonie. W efekcie powstało szereg miast które prowadziły handel nie tylko ze sobą nawzajem ale też z innymi krajami o odmiennej mowie. Handlarze zaczęli stopniowo używać języka który bazował na mającym coraz większe znaczenie piśmie. Pismo bowiem w zdecydowany sposób ułatwiało handel. 
Handlarze początkowo posługiwali się językiem słowiańskim, ale już bardzo szybko rozpoczął się proces jego błyskawicznej ewolucji, polegającej na asymilacji słownictwa i gramatycznych form z całego znanego wówczas świata.

Kiedy na przełomie Epok Brązu i Żelaza doszło do rewolucyjnych przemian społecznych zmieniły się też reguły w pisowni i pojedyncze wyrazy zaczęto pisać z przerwą. Z racji typowego dla ludzi przywiązania do znanego i niechęci do gwałtownych zmian znaki „ea” czy tez „os” używane poprzednio do oddzielania wyrazów zachowały się zostając na stale przy słowiańskim rdzeniu. 
 
Na skutek tego drobnego zabiegu oraz tego, że jednocześnie zapomniano o znaczeni kropek i podwójnych liter w wymowie słowiańskich zgłosek powstał język grecki uzyskując swoją niepowtarzalną melodię. W ten sposób pierwotna pisownia słowiańska zachowała się tylko na północ od państw greckich i w zmodyfikowanej formie przetrwała w alfabecie używanym w Rosji, Bułgarii czy też Serbii do dzisiaj.

Nowo powstały język grecki był początkowo używany przez handlarzy oraz inne elitarne warstwy społeczeństwa. Stopniowo jednak rozprzestrzenił się na całość ludności miast. Ludność terenów wiejskich pozostała jednak na długo wierna swoim pradawnym słowiańskim tradycjom i na niektórych terenach Grecji język słowiański ostał się do dziś.
 
Przykro mi bardzo „Bracia Grecy” ale historia Priama, Achillesa i innych nie jest już tylko „Waszą” przeszłością. Bohaterowie tego eposu byli Słowianami. I to Słowianie przez następne stulecia przekazywali tę opowieść z ust do ust i z pokolenia na pokolenie. Homerowi zawdzięczamy to, że 800 lat przed naszą erą przetłumaczył te słowiańskie pieśni na grecki i zachował w ten sposób tę wspólną już spuściznę przed zapomnieniem.
 
To co zasygnalizowałem w związku z tym odkryciem to tylko naprawdę kropla w morzu. W rzeczywistości zmusi ono naukę do rewizji wszystkich swoich dotychczasowych poglądów na temat historii Europy i rozpocznie proces pisania jej na nowo. W procesie tym odkryjemy świat którego wcześniej sobie nawet nie byliśmy w stanie wyobrazić i w tym świecie centralną rolę będą odgrywali nasi słowiańscy przodkowie.


 
Wspaniałe rozumowanie ,logiczne. Wyraz 'dom' tłumaczyłbym jako 'domyśl się', czyli znajdź ukrytą sentencję- rozwiązanie. Pomyśl- nie znaczy dokonaj .

 
Drodzy Słowianie Nie jest zadnym sekretem że Aleksander Wielki podbił Persie i Indie. Nie jest też sekretem że po jego śmierci jego generałowie podzielili się jego cesarstwem ani tego że na tych terenach powstałych kolonię Macedonii. Najdalej wysunięte mieściły się w co teraz jest Pakistan i Afganistan. Do tej pory żyją tam ludzie którzy twierdzą że pochodzą od wojowników Aleksandra.Są to ludzie biali niektórzy to blondyni z niebieskimi oczami. Ludzie na tych terenach mają DNA zbliżone do tych Polsce i na Ukrainie. Więc czy to takie nie możliwe że Słowianie pochodzą właśnie z takich kolonii?

 
Dziękuję za wspaniały artykuł. Lud Hunza twierdzi, że pochodzi od potomków wojowników Aleksandra Wielkiego. I lud ten ma często zupełnie słowiańską urodę. Proszę sprawdzić na zdjęciach w internacie. Pozdrawiam

Zbigniew Wybraniec1 rok temu

Wspaniały artykół. Jeśli Pan się zgodzi chciałbym to opublikować również na mojej nowej strone http://www.wieda.bloa.pl/ Oczywiście z podaniem Pana włąsnego Autorstwa, jeśli Pan nie będzie miał nic przeciwko temu oczywiście. Na mojej drugiej stronie po angielsku http://www.wiedy.net/ull/ chciałbym to również opublikować po przetłumaczrniu na Agielski w obu językach. Jest to strona dopiero niedawno zaczęta i na różne tematy, ale ze szczególnym uwzględnieniem tematów Słowiańskich i Polskich. Znajdzie Pan tam mój adres kontaktowy.


Dla przeciętnego Europejczyka słowo Germanie kojarzy mu się z Niemcami, ewentualnie ze Skandynawami czy też Anglikami. To powiązanie jest w świadomości Europejczyków głęboko zakorzenione. Natomiast każda próba powiązania Germanów ze Słowianami jest powszechnie odbierana jako kłamstwo, gorzej nawet, to graniczy już z bluźnierstwem.
 
Całe generacje „historyków“, również tych z krajów słowiańskich, zadbały o to, aby nikomu nie przyszło do głowy wątpić w realność tego związku.
 
Moje dociekania nad językiem Traków oraz odczytanie ich inskrypcji, wskazują jednak na to, że historia słowiańszczyzny w Europie jest o tysiące lat starsza od tej propagowanej przez „naukę“

http://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2015/01/sowianski-napis-sprzed-2500-lat.html

uż od dawna podejrzewano to, że pierwotna siedziba „Indoeuropejczyków“ znajdowała się gdzieś w Europie północno-wschodniej, a więc tam gdzie obecnie mieszkają Słowianie. Oczywiście według oficjalnej „nauki” było jednak wykluczone to, aby powiązać Słowian z początkiem ludów europejskich. Dla „naukowców”, i to obojętnie jakie proweniencji, Słowianie muszą pełnić tylko marginalną rolę w historii Europy i wszystko inne jest po prostu niedopuszczalne.
Szczególnie Niemcy wybitnie zasłużyli się w propagowaniu takiego widzenia roli Słowian, starając się tak interpretować fakty, aby negowały one istnienie Słowian w Europie przed 6 wiekiem naszej ery. Aby to dodatkowo uzasadnić propagowana jest na zachodzie, a szczególnie w Niemczech, przy powszechnej aprobacie „polskich historyków”, teza o wędrówce ludów i wejściu Słowian na tereny opuszczone przez żyjących tam poprzednio niemieckojęzycznych Germanów.

Odczytanie przeze mnie trackich inskrypcji oraz udowodnienie tego, że język grecki jak i inne języki epoki Brązu, należą do języków słowiańskich, obala dotychczasowe tezy „historyków“ na całej linii.
 
Dopiero teraz poszczególne elementy tej łamigłówki jaką jest dyferencjacja języków indoeuropejskich, a szczególnie odkrycia genetycznego cech ludności Europy, dają się wreszcie zinterpretować w ramach całościowej i spójnej historii Europy.
 
Tam gdzie widziano plemiona i ludy należące do etosu germańskiego, a w najlepszym przypadku do celtyckiego, musimy teraz rozpoznać Słowian

Języki indoeuropejskie nie są wiec produktem stopniowej dyferencjacji jakiejś pierwotnej indoeuropejskiej mowy i równoległego kształtowania się rożnych gałęzi językowych, ale wynikają z przeobrażeń języka słowiańskiego, na obrzeżach terytorium zasiedlanego przez Słowian, w rezultacie kontaktów i zapożyczeń z języków sąsiednich. To nowe widzenie oznacza że nie można na podstawie wzajemnego podobieństwa języków wysuwać wniosku co do czasu rozejścia się ich drogi rozwojowej. Innym słowy oznacza to również, że większość europejskich indoeuropejskich języków, poza słowiańskimi, jest bardzo młodych i powstały najczęściej dopiero na drodze wprowadzenia pisma.
 
W takim razie musimy też na nowo postawić pytanie jak powstały języki germańskie i jak doszło do powstania tzw. Germanów a szczególnie Niemców.

Na początek zacznijmy więc od definicji słowa „Germanie”. Co na ten temat piszą sami Niemcy?

http://de.wikipedia.org/wiki/Germanen

Podaje się tam następujący źródłosłów tego określenia:
 
Albo słowo to pochodzi od germańskiego określenia oszczepu „Ger“ lub też łacińskiego określenia  „germānus“ prawdziwy, ewentualnie „gairm” krzyk lub też od slowa „gair”' - sąsiad.
 
Inni niemieccy autorzy nie pitolą się tam wiele i obstają przy tym, że słowo Germanie jest germańskie i kropka.

Oczywiście prawdziwe znaczenie tego słowa jest przemilczane ponieważ pokazuje ono, że nie występuje w nim nic co wskazywałoby na językową przynależność ludów określanych tym mianem, a jest jedynie wskazówką na geograficzną granicę udzielającą te ludy od Celtów.
 
Słowo „Germanie“ zostało przejęte przez Rzymian od Celtów i w języku celtyckim „GER“ oznacza położenie koło czegoś lub przy czymś.
Słowo „MAN“ jest celtyckim określeniem rzeki Men. Po niemiecku nazywa się ona do dzisiaj „Main“. Po łacinie nazywano ją Moenus lub też Moenis.  Na początku naszej ery rzeka ta stanowiła granicę zasiedlenia terenów pomiędzy Celtami i Słowianami. Jest więc najzupełniej zrozumiałe to, że nadali oni ludom mieszkającym na północ i wschód od tej rzeki nazwę „Germanie“ co w ich języku oznaczało „Ludzie znad rzeki Man“.
W tym znaczeni nazwa „Germanie“ nie mówi nam nic na temat przynależności etnicznej ludów określanych tym imieniem.
 
Oczywiście ci teoretyczni przodkowie Niemców byli określani też innymi imionami.
 
Np. Rzymianie określali te ludy mianem Alamani. Również i w tym przypadku interpretacja  proniemieckiej frakcji historyków woła o pomstę do nieba.
Podaje się że źródłosłówiem tego określenia jest zwrot „alle Männer“. Przy czym jakoś to nikomu nie przeszkadza, że takie określenie nie ma zbyt wiele sensu i bazuje na współczesnym niemieckim języku literackim.
Fonetycznie istnieje tu jakieś tak nawet podobieństwo, ale na tej zasadzie to i można znaleźć podobieństwo z każdym językiem na kuli ziemskiej. Poza zwykłym brzmieniem konieczne jest również to, aby takie określenie miało sens.
 
I rozwiązanie tego dylematu jest oczywiście jak zwykle banalnie proste. Słowo Alamanie jest zwykłym tłumaczeniem określenia „Germanie“ na łacinę.
 
Słowo „ALA“ oznacza, w trakcie formowania się legionu rzymskiego do boju, jego skrzydło czyli jego cześć brzegową.
 
Oczywiście druga cześć wyrazu w tym określeniu oznacza także rzekę Men ponieważ ta nazywana była po łacinie (Moenus lub tez Moenis). Tym samym słowo Alamanie określało ludność żyjącą nad brzegiem rzeki Moenis.
 
Jak w takim razie przedstawia się sprawa ze starszymi określeniami ludów na północ od Dunaju i wschód od Renu do których zgłaszają pretensje Niemcy twierdząc że wywodzą się one z języków germańskich.
 
Jak to jest właściwie z takimi określeniami jak Teutoni i Kimbrowie?. Mają te określenia rzeczywiście coś wspólnego z Niemcami.
 
Oczywiście i w tym przypadku nie znajdziemy takich powiązań. Słowo Kimbrowie (Cymbrowie) nie ma żadnych korzeni w językach germańskich ale jest czysto celtyckiego pochodzenia. Współcześnie znajdziemy tylko jedno określenie o podobnym pochodzeniu i związane ono jest z nazwą rejonu geograficznego Wysp Brytyjskich zwanego Cumbrią i od dawna zamieszkałego przez Celtów.
 
Słowo Teutoni ma także najprawdopodobniej celtycko-słowiańskie korzenie. Słowo „Tuath“ oznaczało w języku celtyckim naród ewentualnie plemię. Słowo „Tin“ może się wywodzić od określenia metalu cyny albo też od słowiańskiego określenia ostrokołu chroniącego osady Słowian.
 
To właśnie słowo „TIN“ TYN“ lub „CIN“ buduje końcówkę określeń miejscowości w językach słowiańskich i występuje w nich bardzo powszechnie. Poza tym znaczeniem słowo to zanikło i nazwy miast i osad są jego ostatnimi reliktami.
 
Ciekawe że w dziełach antycznych autorów określenie ludów Kimbrów i Teutonów występuje zawsze razem co by wskazywało na to, że dotyczy ono nie dwóch rożnych plemion ale jest rozbudowaną nazwą jakiegoś celtyckiego ludu z Wysp Brytyjskich który nazywano „Kimbrami, ludem za palisadą“.
 
Poza tym użycie słowiańskiego słowa „TYN“ wskazuje na ścisłe powiązania językowe ludów celtyckich ze Słowianami.
 
Jeśli w takim razie nie udało się nam znaleźć powiązań starszych nazw ludów z terenów obecnych Niemiec z Germanami to może istnieją przy młodszych nazwach takie związki.
Weźmy dla przykładu takie określenie jak Szwabi. Współcześnie wiążemy je jednoznacznie z Germanami. W starożytności Rzymianie określali Germanów również nazwą Suevów występujących też pod mianem Suebów. Od tego określenia pochodzić ma nazwa współczesnych Szwabów.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Swebia

To co wypisuje na ten temat polska Wikipedia to po prostu skandal.
 
Dla każdego musi to być natychmiast widoczne że kombinacja liter „UE“ wykorzystana była przez starożytnych dla oddania brzmienia słowiańskiej zgłoski „Ł“. Oznacza to, że po podstawieniu jej do określenia „Suevia“ otrzymamy słowo Sławia a mieszkańcy tej krainy musimy w takim razie nazwać Sławami czyli inaczej Słowianami. Również źródła antyczne podają, że wiele najróżniejszych plemion z terenów „Germanii“ identyfikowało się z nazwą „Suevus”. Wskazuje to na to, że ludy te i plemiona miały świadomość wspólnoty językowej i że już w początkach naszej ery, a zapewne i dużo wcześniej, czuły się one przynależne do wspólnoty słowiańskiej.
 
A więc znowu nasze wysiłki znalezienia powiązania Germanów z Niemcami spełzły na niczym.
Jeśli więc nie udało się to nam z imieniem własnym Niemców to może uda się to nam z imionami wybitnych osobistości które współcześnie zalicza się do kultury germańskiej.
 
Weźmy dla przykładu najwybitniejszego Niemca wszystkich czasów, prawdziwe uosobienie wszystkich germańskich cnót – Arminiusa. Tego który pokonał Rzymian i pozwolił na zachowanie wolności wszystkim Germanom czasów antycznych. Czy był on rzeczywiście protoplastą Niemców?
 
To że był Germanem, co do tego nie mam żadnych wątpliwości, tylko jak to już udowodniłem, tak nazywali Rzymianie wszystkich barbarzyńców mieszkających na północ od Menu.
 
Spróbujmy wiec zrozumieć jaki jest źródłosłów słowa Arminius. I tutaj odkryjemy że druga cześć słowa, czyli „MINIUS“, odpowiada jednoznacznie rzymskiemu określeniu rzeki Men czyli Moenus.Litery „ARMI” pochodzą zapewne od łacińskiego słowa „ARMIS” co znaczyło „silnie uzbrojony” albo „Chrobry” czyli waleczny. I tak przypadkowo wylądowaliśmy przy znaczeniu imienia plemienia do którego należał Arminius czyli Cherusków które wywodziło się zapewne od określenia „Chrobry” a to jako niewymawialne po łacinie zostało odpowiednio „ucywilizowane” do Cherusci.
Tak więc i tu przy imieniu Armenius znowu jesteśmy przy łacinie i ani śladu języka niemieckiego ani niczego co mogło by go nawet przypominać. Za to w rodzinie naszego bohatera bez problemu znajdziemy słowiańskie imiona. Jego ojciec nazywał się Sigimerus i to imię jest jednoznacznie imieniem słowiańskim i brzmiało w oryginale zapewne Sędomir albo podobnie. Jego wuj miał na imię Inguiomerus i tu również nie można nie zauważyć podobieństw ze słowiańskimi imionami kończącymi się na „MIR”
Tak na marginesie w tekstach źródłowych znajdziemy dziesiątki imion tak zwanych „Germanów” których źródłosłów jest jednoznacznie słowiański ponieważ kończą się one w typowy dla Słowian sposób na „MIR” albo „WIT”. W tym celu wystarczy przejrzeć tylko listę władców plemion „germańskich”, aby przekonać się samemu, jak nasi „historycy” robią nas Słowian w balona propagując wielkogermańską propagandę.
 
Jeśli więc ślad niemiecki nie da się potwierdzić w starożytnej historii to gdzie wytworzył się ten język i w jaki sposób rozprzestrzenił się on po Europie.
 
Moim zdaniem Niemcy czy też ogólnie niemieckojęzyczni Germanie pojawiają się w Europie dopiero z upadkiem Rzymu i wykształcenie się tego języka przypada na okres wczesnego Średniowiecza. Podbój Rzymu przez plemiona Słowiańskie oraz ich emigracja w kierunku Italii i Hiszpanii oraz utrata Galii przez Rzym otworzyły plemionom skandynawskim możliwość opuszczenia ich dotychczasowych siedzib i opanowania terenów u ujścia Renu. To właśnie na teranie Skandynawii doszło do wytworzenia się pierwotnego niemieckiego języka, po tym jak Juliusz Cezar zdobył Galię, w wyniku czego doszło do masowej emigracji celtyckich plemion z terenów obecnej Francji ale również z terenów na południe od Dunaju. W ciągu niewielu lat tereny te opustoszały a ludność ich wywędrowała do Skandynawii gdzie w tym czasie żyli ich pobratymcy Celtowie razem ze Słowianami.
 
Te opuszczające Galię plemiona celtyckie były już w znacznej części zromanizowane i zabrały ze sobą na tę wędrówkę słownictwo łacińskie i greckie. W połączeniu ze słowiańskim językiem oraz przy udziale słownictwa ludów azjatyckich zamieszkujących północną Skandynawię rozpoczął się proces tworzenia języka niemieckiego.
Swój sukces zawdzięcza on jednak w pierwszym rzędzie religii chrześcijańskiej. To właśnie władze kościoła katolickiego widziały w języku niemieckim narzędzie do złamania oporu Słowian przed ekspansją obcej im religii i kultury. Eksterminacja Słowian i ich języka była główną bronią chrześcijan w podboju i podporządkowaniu sobie i swoim interesom żywiołu słowiańskiego. Jeszcze większe znaczenie przypadło jednak tym którzy doprowadzili do zafałszowania historii Europy i zatarcia w niej wszystkich śladów Słowian. To właśnie chrześcijanie nie omieszkali użyć wszystkich środków do tego, aby zabić kulturę słowiańską nawet za cenę fizycznej eksterminacji Słowian przy pomocy każdej dostępnej metody. Kiedy to się udało pozostało wmówienie im że nie posiadali nigdy żadnej znaczącej kultury i że w ogóle to wywodzą się od niewolników i tylko im, germańsko-języcznym chrześcijanom, zawdzięczają to że mogą zaliczyć się do (pod)ludzi.
 
Niestety ta wersja historii znajduje poparcie również wśród „słowiańskojęzycznych historyków“.
 
Przez fałszowanie świadectw pisanych i niszczenie dowodów oraz monopol kościoła na kształtowanie świadomości historycznej, Słowianie zostali okradzeni z ich własnej historii.
Rozprzestrzenienie się języków germańskich w Europie było jednym z elementów wojny jaką prowadził kościół od samego swojego zarania ze słowiańskim kręgiem kulturowym, wojny która trwa do dziś i której uczestnikami jesteśmy ma wszyscy. Wystarczy tylko spojrzeć na to co się dzieje w polskich szkołach albo na to jak bezczelnie ograbia się nas Polaków z naszego języka wszczepiając do niego coraz więcej obcych mu określeń aby nie mieć wątpliwości że jest to najważniejsza walka jaką toczy nasz naród on początku swojego istnienia. Jest to wojna o zachowanie naszej własnej, polskiej tożsamości.
Sławomira
 
1 rok temu
 
 
Odpowiedz
 
 
"Dla każdego musi to być natychmiast widoczne że kombinacja liter „UE“ wykorzystana była przez starożytnych dla oddania brzmienia słowiańskiej zgłoski 'Ł'."  Zgłoska to po polsku sylaba I dla każdego, kto nie wie nic o fonetyce historycznej języka polskiego. 



 
Moim zdaniem, a opierając się na etymologii znaczenia morfemów słowiańskich i azjatyckich jakie odkrywam i badam, wszystkie trzy terminy, maja najprawdopodobniej wspólny pień słowotwórczy. Szczególnie, jeśli są terminami starożytnymi. Chodzi o; Cheruskowie, Chrobry, Germanie. „Cheruskowie”, najprawdopodobniej od ‚her-ruskowi/e’ ; ‚ho/e-er/ar-ruskowie’ ; ‚życie – wysokie – ruskowi/biali/czyli prasłowianie’ ; ;żyjący wysoko ruskowie’ . Zwracam uwage na nazwy innych plemion słowiańskich; bo-rusowie/prusowie, raseni/rusci/ruskowi/etrudkowie, rusi/rusowie, roksolani/rusko-alani, i szereg innych. „Chrobry”, najprawdopodobniej od ‚ho-ro-ba/wa’ ; ‚życie – rodzi/wydala – ta’ ; ‚odbierający życie’ > ‚waleczny, odważny’. Podobnie ‚hrobati/hrobaci/Chorwaci’. „Germani” najprawdopodobniej od ‚Hermani/Harmeni’, bo nie było Germanów w Alpach gdy byli tam już notowani Hermani. Dopiero ustanowienie prowincji z części tego plemienia, w Galii (Halii), nazwanej od nich Germania, spowodowało tradycyjną zmianę głoski ‚h’ na ‚g’, czasami na ‚k’ lub ‚c’, jak to u Rzymian było w zwyczaju językowym. Plemieniem Hermańskim byli Nemieti/Niemety/Niemieci, (podobnie, jak wegierskie miano ‚Nemeczeh’) żyjacy z handlu z Rzymem na jego obwarowanej granicy – limes. Słowianie traktowali je za zdrajców w pewnym okresie i wygnali za Ren. To owi Hermanie. Nie było ono niemowami, tylko plemieniem które nie przyłączyło się do kolejnych, wielkich powstań przeciwko Franko/Kelto – Rzymianom! Rzymianie je sowicie zapewne wynagradzali, by podzielić Słowian, przekupić. Ta nazwa, stąd właśnie przeszła na miano odstępców, czyli Niemców/Nemce/Nemci. Oznaczała, tak jak brzmi, po prostu; ‚ne-me-ty’ ; ‚nie-m(y)-ci’, czyli była nadana części Hermanów przez pobratymców, Słowian. Ich godłem by czarny ptak, który stał się godłem Rzymu i późniejszych Niemiec. byli od niego zwani tez ‚wranki/franki’. Stąd nazwa ‚Frankowie’, bo przy pomocy wybudowanych dla ich osadników stanic w Galii, opanowali władzę nad ludami Keltyckimi w tej krainie. Nazwa ‚Hermani’, to zwyczajnie ‚he/ho-ar-mani’ ; ‚życie – wysoko – myślący/mąż’, czyli ‚żyjący wysoko/w górach mężowie’. I rzeczywiście, ten lud zamieszkiwał partie północnego pogórza alpejskiego. Nie oznaczała zapewne nawet nazwy plemiennej Słowian lokalnych, tylko ich położenie. Jak naszych górali. Podobnymi nazwami od sylaby ‚har/her’, Słowianie nazywali swoich krewnych żyjących w partiach gór Skandynawii/Skand-nawi. ORLICKI
Ł  --  
Czuje się dobrze tylko we własnym świecie. Ł to typowa introwertyczka. Często popada w kłopoty. Nie działa pochopnie, nie wpada w panikę. Ceni wolność myśli i swobodę działania. Posiada wiele swoich ulubionych pamiątek i bibelotów. 
to osoba ukierunkowana na osobiste spełnienie. Ma dużo różnorodnych talentów i możliwościach w każdej dziedzinie.
We wszystkim co robi widać wolę działania, siłę, przedsiębiorczość oraz kreatywność.
Niekiedy jest słabo ukierunkowana i mało zdeterminowana, trudno się więc się odnaleźć w skomplikowanych sytuacjach.
lubi być źródlem zainteresowania i zachwycać otoczenie. bardzo cieszy się z pochlebstw i komplementów.
Niezwykle żywotne, aktywne, dynamiczne, pełne energii.
potrafi oczarować innych swoją osobą i wzbudza zainteresowanie płci przeciwnej.

Imiona czeskie – odrobina etymologii czeskich imion dla wnikliwych, którzy trochę łapią czeski (bardzo bliskie polskiego, jeśli się przebrnie przez różnice zapisu)

Jména osob

Celkový rozbor této části slovného výrazu v RZ a RK dosud podán nebyl, ba neznáme ani vážnější řešení dílčích otázek. Poměrně nejobjektivněji je psána stať Komárkova (Sborník, str. 245 nn.) a je pozoruhodné, že autorovy výsledky jsou pro R poměrně příznivé. Zbývá vlastně jen několik OJ, jejichž výklad činil potíže. Pro ostatní ,,nedoložená a nemožná” jména se buď našly přímé doklady (Lubor)  nebo je možno uvést jména tvořená analogicky  (Jarožír – Ranožír aj.).

Jsou ovšem také onomastická pojednání, v nichž se hovoří o ,,rádoby básnických jménech”, o ,,chybných výtvorech novočeského padělatele” apod. Tato literatura nám přináší po ryze odborné stránce dosti málo, a to zejména tam, kde se zaplétá do vlastních nedůsledností, kdy se na str. 36 zapomíná, co se tvrdilo na str. 15. To se stalo J. Svobodovi, který ve své častěji uváděné práci pokládá jméno ,,Slavoj ” za produkt 19. století, jenž znehodnocuje dílo Palackého, ale později — podle Ertla — je vyhlašuje za pravé staročeské, protože je jednoduché. Autor též cituje mezi Oj z RZK jméno ,,Bivoj”, které tam pochopitelně není.

Protože musíme bohužel ještě vkládat do naší práce apologetickou tendenci, povšimneme si nejdříve činitelů, jež jsou pro posouzení stáří a původnosti textu rozhodující.

  1. Jazyková správnost a českost OJ i jejich komponentů. Bylo by nemožné hájit text, v němž by se objevoval třeba jen jediný výtvor obrozenců, nějaké jméno, jakých nalézáme ještě dost u Tyla nebo Klicpery, nemluvě o Hankových současnících. Jména jako ,,Jasoň, Krasoň, Hvězdoslav, Mlhoš” (mhla ote prachu, Jar.), Liboslav (RK: Lubomír), Mnohoslav, Čechomil, Mírumil (viz dále o komposičním vokálu), Lékoslav, Sudiprav vedle mnoha jiných by falsátora ihned usvědčila. Kromě jména Oldřichova – ,,Beneš Heřmanóv” je co do ethnické příslušnosti sporné — a možná zkomoleného ,,linhem” z Proužků nejsou v R žádná jména přejatá z cizích  jazyků. Sémantický obsah jmen se neoddělitelně váže na jména indoevropská, což platí hlavně u složenin: zračí se v nich hlavně ,,abstraktní” vlastnosti jejich nositelů: čest, sláva, bojovnost, udatnost, hněvivost v boji, výsostné postavení v rodu, umění sjednat mír, síla v obraně i v útoku atd. 2. Poměr počtu jmen jednoduchých ke složeným. Při krátkosti našich zlomků a také proto, že nemáme po ruce nějaké statistiky, lze jen obrysově konstatovat nenásilnost a přirozenost, s níž se drží simplex a compositum v přibližné rovnováze. Jednoduchá jména v RZK jsou tato: Chrudoš, Klenovic, Tetva, Popel, Čech, Lubuša, Trut , Radovan, Beneš, Heřmanóv, Čsmir (možná Čmyr, viz speciální část), Ludišě, Morana-Morena,  Oldřa,  Ruboš, Slavoj  (není-li ze ,,Slavivoj”), Srpoš , Vesna (není-li spíše apelativum) a Věstoň . Složená: Sutoslav , Lutobor, Ratibor, Jarožír, Střezibor , Samorod , Staglav , Bolemír , Boleslav, Čstimír , Jarmír, Jaroslav, Kruvoj, Lubomír, Luděk,  Ludislav, Lumír,  Neklan, Spytibor, Střebor , Veleslav, Vlaslav , Vněslav, Vojmír, Výhoň, Záboj , Sbyhoň , Sděslav. 3. Místní příslušnost OJ ve vztahu k R. Řešení této otázky může být ovšem jen kusé a ne zcela spolehlivé, neboť OJ nejsou po této stránce stabilní. Přesto ukázal F.A. Slavík  (ČČM 63, 1889, str.168 nn.) níže uvedené souvislosti, jež by se daly ještě rozhojnit: Staglav  od Radbuzy: Štáhlavy a Šťáhlavce, Plzeňsko, Klenovica: Klenovice 2x na Písecku, u Soběslavi, u Klatov. Dodávám OJ ,,Klen” z Holečkových ,,Našich”. Popel: Poplovice u Klenovic na Plzeňsku. Svatoslav (my však čteme rukopisné ,,Sutoslav ”!) Svatoňov u Ml. Boleslavi a u Hradce – mluví se tu snad o hradě Lubici na soutoku Labe  s Orlicí. Tetva: Tetov na Otavě a u Kašperských Hor. Lutobor: Litoboř u Náchoda, Lichkov u Králík, Libřice u Jaroměře (Lutobor z RZ byl od Hradce Králové). Ratibor (od Krkonoš): Ratibořice, Ratiboř, Ratina. Radovan (sev. Čechy): Radešov n. Ohří, Radovanův Brod, Radešín, Radovanec, Radovesice, Radečice, Radechov, Radena. Jarožír (stř. Čechy): Jarov u Dvora Král., Jarešov u Volyně, Jarotice u Radobylců na Písecku — zde je ovšem větší odlehlost slovní i místní. Střezibor  (Posázaví): Střechov u Kácova, Střemelice, Střimelice, Střemošovice, Střebešice, Střížkov (ale zde je nutno někdy vyjít přímo od základu ,,Stře-”) Sbyhoň : Zbyhněvice u Heřm. Městce. Heřmanóv: Heřmanice, hl. SV. Čech. Lubor:  Libřice u Jaroměřic. Střebor : Střebechovice, Třebechovice, Třebeš, Třebešov (SV Čech). Spytibor: Spitovice, Spyves, tamtéž. Bolemír : Bolechov u Trut nova. Ruboš: Rubinovice, tamtéž. Zdeslav (lépe Sděslav) na Klatovsku: Zdislav u Skutče, Zdeslavice u Malešova a u Ledče, Zdi u Humpolce a u Vlašimi. Čestmír aj,: Ctiměřice (Ml. Boleslav), Ctimírovo Vesce, Ctiněvec u Roudnice, potok Čestina u Kácova. 4. Způsob přepisu OJ v našem textu a jejich skutečné znění. Toto zkoumání nelze provést v RZ vzhledem k jeho jednoduché grafice, ale je neobyčejně důležité v RK. Zde se totiž nezvratně dokazuje, že RK je mladším opisem ze staršího textu, takže můžeme obohatiti naše starší textologické úvahy. Tak vidíme, že ,,ř” je v zásadě přepisováno v RK jako ,,rs” kromě těch míst, kdy opisovači nebylo původní znění slova již známo nebo kde mu nerozuměl (snad s výjimkou nářečového ,,uderiti” atd.). Proto čteme ,,Oldria”, nikoli ,,Oldřa”.  Kolísá také přepis jména Čestmír, kde čteme ,,Cestmir, Csmir, Cstmir, Cstimir”, kde druhé z těchto čtyř znění má asi význam ,,nomen – omen”, jak dále uvidíme. Je psáno ,,Hermanóv”, protože písaři bylo patrně známější německé ,,Herman” a neuvědomil si existenci českého ,,Heřmaně”, nemluvě o záhadách etymologických. Dále je psáno ,,Zdeslav” (2x), ač je to jistě ,,Sd-; nevíme, zda patří k adv. ,,zde”, tj. ,,sdě” v RK, anebo pravděpodobněji ke ,,sdieti ”. Opisovač znal dobře ,,sdě” i ,,sdieti ”, ale nijak se netrápil, jak je pochopitelné, se skutečným etymologickým původem i významem svého ,,Zdeslava”. Přesně totéž platí pro OJ ,,Vneslav” (3x), kdy si pisatel opět neuvědomil, že jméno znamená ,,vně slavný”, navenek proslulý”, ač jistě znal adverbium  ,,vně” (je také v našem EJ). Mimochodem: patří sem i ,,vnuz” v RK, tj. ,,vňuž”, neboť ani tato spojk a již nepatřila v době opisu do běžného slovného fondu 14. století. Neméně nápadný je ,,Veston” (2x), samozřejmě, že ,,Věstoň ”, neboť ,,zvěst i” a všechny deriváty k tomuto slovesu jsou v RK přepsány správně. Na přepis ukazuje ovšem i ,,w”, které je na příslušných místech téměř vždy takto transkribováno. 5.Ústrojnost při tvoření komposit. Jde tu hlavně o vokál ve švu složeniny a o slovný druh obou komponentů. Můžeme tu rozeznávat následující typy: a) první člen  je slovesný (jednoduché nebo i složené verbum), druhý jmenný. Je to velmi archaický způsob zvláště tam, kde je verbální komponent roven slovesnému kořenu (později rozšířenému). Svoboda, uv. spis, str. 52 uznává částice  ,,by, ča, če, da, dě, je”, ,,sta”. Z tohoto výčtu nás nejvíce zajímá poslední, neboť její pomocí je tvořeno OJ Staglav  v LS. Mladší, ač ovšem také starobylý je ,,Stanislav”. Slovesných kořenů je v OJ a také v MJ ještě více, než shledal Svoboda. Je např. ,,Bivoj” – Bojslav, MJ Bukodry (koř. ,,der”), ale ,,dravec” aj.; dále ,,ber, bra” (Zbraslav, Branislav), ,,ster-stře” (náš ,,Střebor ”), ,,ter” – Třebíz, ,,zna-” – Neznavuj, ostatně sám Svoboda má i OJ ,,Čúkvas” – kdo ,,čuje, čije hostinu”. Podle T. Milewského, Slow. imiona osobowe s pierwiastkem werbalnym w pierwsztym czlonie na tle porownawczym, Slawische Namenforchung, Berlín 1963, str. 191 nn. tu má slovanština přímý vztah k jazykům iránským a ke staré indičtině, kde je toto tvoření zvlášť hojné; baltické jazyky je znají také, ale v menší míře. V RZK jsou ještě další OJ tohoto typu se základy jinde neznámými. Patří sem zejména ,,Lumír,  Luděk,  Lubor”,  dále ,,Kruvoj”, možná i ,,Vlaslav ”.Někdy je tento prazáklad, můžeme-li to tak nazvat, rozšířen buď předponou (Sbyhoň ) nebo vidovým derivátem slovesa, resp. jde o sloveso novější, jež může být i postverbální. Takto jsou tvořena jména RZK ,,Střezibor , Ludislav, Vratislav (k Ludislavu zkrácenina ,,Ludišě”, možná jediná v RZK). Důležité je, že spojovací vokál odpovídá tvarům aoristu  nebo imperativu.  Jiné samohlásky by byly novější, připojené analogicky.  O tom píše instruktivně např. M. Malcona, Budowa morfologiczna staropolskich imion osobowych”, Vroclav – Varšava – Krakov – Gdaňsk 1971, str. 17 nn. Příkladem takového pozdějšího tvoření je třeba ,,Imislav” ke slovesu ,,jmieti”, kde vokál ve švu sem přešel analogií  podle sloves typu ,,prositi”, jež byla, jak jsme výše dovodili, co do frekvence  na prvním místě.Zbývá dodat, že tvoření komposit ,,sloveso + jméno” byl oblíben též u vodních toků, jak vysvítá z příkladů v knize E. Rzetelsko-Feleszkové a J. Dumy (již uváděno), str. 164 nn.: Re-ja, My-slava, Ry-ja (ke slovesu ,,rýti”), Ry-la, O-dra (d6r) a Swetina (v6t-). b) první komponent je jmenný (adj. subst., particip.). V tomto případě je druhý člen  složeniny  slovesný, případně od dějového substantiva. Je ovšem i možnost ,,esocentrického” tvoření, jako třeba ve jménu ,,Jaroslav”, které asi značí ,,ten, kdo má stálou, živou slávu”. Spojovací vokál je u o-kmenů  -o-, u i-kmenů převážně -i-. Podle Milewského, Indoewropejskie imiona osobowe, Vroclav – Varšava – Krakov 1969, str. 71 je komposiční vokál ,,o” asi v 37,28% složených jmen slovanských. RZK do svých podkladů M. ovšem nezařadil. Napočítal jsem celkem 30 složených OJ v RZK, z toho s komposičním vokálem -o- jen šest, tedy 20%. Při nevelkém rozsahu našich zlomků nelze z tohoto výsledku mnoho vyvozovat. Ale pozoruhodné je, že polské doklady (Malcová, uv. spis, str. 24) naznačující nejméně stejné stáří komposit zcela bez spojovacího vokálu. Vkládání samohlásky do švu je ovšem též velmi starobylé a pochází snad ještě z dob, kdy ie. jazyky ani neměly rozvinutou flexi. Přesto se zdá ,,Ludomír” mladší než Lud-, Ludz-, viz i české aj. OJ ,,Ludmila”. Novotvary vznikají po různých změnách nebo analogicky.  Ze známých jmen našich předkřesťanských knížat je pět složených, ale z toho jen jedno s -o- ve švu; u panovníků z dob historicky lépe známých je tomu obdobně. Všechna OJ v RZK jsou starobylá. ,,Správné” o-kmeny  (nikdy analogické!)  jsou ,,Sutoslav , Lutobor, Jarožír, Samorod , Jaroslav, Lubomír”. Vedle toho přesně tvořená OJ z i-kmenů: Ratibor, Čstimír , Vratislav. OJ bez spojovacího vokálu: Jarmír, Vojmír, Čestmír.Nevíme, zda výklad polského MJ ,,Wislawice” z Vito- je správný, a to jak vzhledem k tomu, co bylo výše pověděno, tak i k dávné diskusi, zda mohla být ve slovanských OJ vymítána i celá prostřední slabika. Zde se dotýkáme sporu, který vyvolal zejména J. Polívka  jako odpůrce R.V. Ath. 3, 1886, str. 426 a v Ath. 4, 1887, str. 71 tvrdil, že předpokládané změny jako ,,Kruto (Krupo-) voj” a ,,Lubomír” na ,,Kruvoje” a ,,Lumíra”  jsou nemožné. Dodnes se dočítáme tohoto tvrzení v našich onomastikách, ač se uznává ztráta slabiky s úzkým vokálem jako ,,Vlastislav” – ,,Vlaslav , Vlaclav”. Jiní badatelé, zejména polští, však snesli dosti materiálu pro vymítání  slabik i s vokálem širokým, a to jak v apelativech, tak i ve jménech. Tak cituje W. Taszycki, Onomastyka, Vratislav-Krakov 1958, str. 7 a 63 např. ,,Pekoslawa” – Peclawa i Peslawa, Putislaw – Puslaw, tak i ,,Goslav, Roslaw, Wislaw, Raslaw”. E. Eichler, Studien zur Frühgeschichte slawischer Mundarten zwischen Saale und Neisse, Berlin 1965, str. 58 uvažuje o vývoji ,,Těchomysl – Těmysl”. Tento jev zkoumal i B. Dunaj, Jezik polski najstarszej doby pismiennej, Krakov 1975, str. 89. Soudí, že tu působil přízvuk, který padal na první slabiku předcházejícího komponentu a potlačoval další vokál nebo i slabiku, zvláště když obsahovala samohlásku úzkou nebo jer; častěji se zákon uplatňoval před slabikou -slav než před jinými komponenty.  V češtině máme ,,Jalubí” z ,,Jarolubí”, Búslav z Bohuslav, Jenofa z Jenofefa. K tomu Jireček, Nástin, str. 19. Jsou i další příklady: ,,kněgyni” – knieni, čelesno – česno, gospoda – gazda, vévoda – veyda (v OJ), podle Machka : mladoženich, mladoženka – manžel, manželka, pečeňa turova (druh houby s červenou šťávou, doslovně ,,býčí játra”) z toho ,,pečárka”. Vrchole m je vývoj jména ,,Nusle”, pův. ,,Neosvětely”, kde zmizely v době velmi staré tři slabiky.Obránci však učinili také zde — vedle jiných případů — chybu tím, že se zalekli autority odpůrců a neuvážili plodnější možnost jiných výkladů. Je nutno si uvědomit, že OJ v RZK jsou nadmíru stará. Vždyť i naše OJ patří ke stoletím dávno minulým. Stejně se musíme dívat na OJ ,,Kruvoj, Lumír”  a snad i ,,Vlaslav , Lubor,  Luděk”  a promítnout je do doby mnohem starší, než byl opis, ano i než byl archetyp  RK; ba nelze vyloučit ani vliv nějakého neslovanského živlu — substrátu — který se patrně uplatňuje, jak mimochodem konstatujeme, také v OJ citovaných Hájkem z Libočan. ,,Kruvoje” nelze vyvozovat z ,,Kruto, Krupo-” též proto, že tu byla labiovelára ,,w”, jež by v jazyce RK vypadla; měli bychom ,,Krutoj, Krupoj” tak, jako je tu ,,úžě – houžev” a ,,zeřivý  – zvěřivý”. Viz i dále v části speciální. c) první člen  je tvořen adverbiem  nebo slovem neohebným. Zásada tu je: první člen  má být v původní podobě, analogie  přicházejí až později. Tedy původní ,,Domamysl, Vněslav”, nověji též ,,Domomysl, Vnislav”. Tento typ tvoření je společný Slovanům, Indům a Iráncům, jak dokázal opět T. Milewski, Indoeuropejskie imiona osobowe, Vroclav – Varšava – Krakov 1969, str. 217 nn. K těmto OJ patří v RZK zejména ,,Bolemír , Spytibor, Výhoň, Neklan (= nezdolný, nepřemožitelný) a možná ,,Sděslav”, je-li od ,,sdě”, nikoli ,,Zdislav”. d) jména zdánlivě jednoduchá, ale vzniklá zkrácením původní formy. Je to postup značně novější, a proto doložený jen v mladší ,,Ludiši”, která sama je asi z ,,Ludislavy”. Dala by se takto vyložit i OJ ,,Srpoš , Ruboš” z téže skladby, ale je asi lépe vyjít z původního základu a sufixu ,,-oš”. 6. Návaznost na obecný vývoj OJ v češtině.  Zde je nutno konstatovat několik skutečností, svědčících pro starobylost skladeb. Předně mají všechna OJ, ať složená nebo jednoduchá, svůj význam a nejsou tvořena mechanickým sdružováním komponentů; už jsme se dotkli případů ,,nomen – omen” v RZK. Je patrné, že Češi měli odedávna smysl pro udílení různých přezdívek, ať humorných nebo čestných, jak ještě uvidíme ve výkladu jednotlivých jmen. Všechny složeniny  jsou ,,epické” a nenajdeme tu pozdější ,,realistické” tvary jako ,,Povsinoha” nebo ,,Duspivo”.

V dalším podrobnějším výkladu OJ si povšimneme zejména těch, proti nimž byly a jsou vznášeny námitky, a těch, jejichž výklad činí potíže a k nimž připojujeme některé vlastní postřehy,

Bolemír , Lud. 19, 21 a 19, 24. Podle Flajšhanse nedoloženo. Komárek uznává OJ za možné, neboť způsob tvoření je produktivní. Komponent ,,bole, bolje” sahá do doby všeslovanské jazykové hodnoty. Jméno, v tomto znění se dokládá jako pro češtinu (Boleslav atd.), ale i pro polštinu (Malcová, uv. spis, str. 68) a pro sch. (F. Kopečný, Průvodce našimi jmény, Praha 1974, str. 46). Spor o to, zda je sufix ,,mír” původnější než ,,měr” nebo naopak, se častěji rozhoduje ve prospěch prvního hlavně proto, že ,,mir” se vyskytuje i jako první člen  složeniny,  kdežto ,,měr” nikoli. ,,Padělatel” byl téhož názoru, jak dokazuje vedle ,,Bolemíra ” i ,,Lubomír, Lumír,  Vojmír, Čstimír ” a vlastně i ,,Miroslav”  z MV.

Čstimír , Čestmír, Čstmír a CSMIR, jen v Čest. První tvar zastoupen podle Flajšhansova slovníčku jednou, druhý jednou, třetí sedmkrát a čtvrtý sedmkrát bez zjistitelného pevného systému. Flajšhans uznává jen formu ,,Čstimír”  za správnou a na podporu svého mínění cituje jiná znění tohoto OJ z ostatních stč. spisů, např. Štir, Styr, Štír, Zder”. Komárek námitku pomíjí. Připomínáme, že je také ,,Tyr” u Kosmy. Tato forma by se dala vykládat nejrůznějším způsobem, ale je možné, že je jméno ,,latinisováno”. Jméno Čestmír je tvořeno správně, pokud akceptujeme typ komposita  se dvěma samostatnými základy; pak by byla právě tato forma nejstarší. Obvykle se soudí, že je v tomto OJ skryto apelativum ,,čest”, ale bylo vysloveno i závažné jiné mínění: Milewski, Indoeuropejskie…tu vidí základ ,,čest”, tj. ,,mocný, silný” a na podporu tohoto názoru cituje polské ,,Czestomir”. Ale týž autor zná i původního ,,Č6st6míra” v témž spise, str. 53 a vidí tu jeden z dosti vzácných případů původního i-kmenového základu v první části komposita; tak je i ,,Hostivít”, později analogické  ,,Hostomysl”. K věci též M. Karpluková, Slowianskie imiona kobiece, Prace onomastyczne 4, 1961, str. 30. Vcelku lze říci, že tam, kde žilo v plném významu apelativum ,,čest”, zachovávala se tato původní podoba, kde složeniny  (nebo i slova tvořená sufixy) nabývaly vedlejších nebo odvozených významů, uplatnily se jerové zákony. Kromě toho přistoupila jako závažný činitel i nesnadnost při vyslovování této konsonantické skupiny; to se jeví jak v grafice (též v našem RK), tak i v přepisu a hláskovým vývoji slov podobné konstrukce (msta – mestný, lest – lestný atd.).

Jinak řeší jméno Malcová, uv. spis, str.77. Podle ní je ,,Čstimír”  od slovesa ,,č6stiti”, ale od subst. ,,čest6” je ,,Čestmír” a také např. ,,Česlav”. Toto mínění podporují též OJ jako ,,Boleczest, Przybyczezc, Zdzi (e) czest”. Existovalo i sloveso ,,čestiti” a ,,častovati” buď přechýlením k ,,části” nebo i starou nasalisací původního základu; viz i naše EJ ,,počestí jej otec mój” místo žádaného ,,poctí, počstí”. K tomu A.M. Seliščev, Slov. jazykoznanie I, Moskva 1941, str. 84. Všude se jeví značné kolísání: ve staré polštině je ,,czestný, czestné (honorarium), czestnošč (v žalmech); u Svobody, OJ, najdeme ,,Čtemír, Čstomír”, ale i MJ Ctimárovo Vesce, Ctiměřice (u Ml. Boleslavi), Ctiněves u Roudnice, ale též potok ,,Čestina” u Kácova, OJ Česťata, Česta, U Karplukowé, uv. spis str. 24 i ženské jméno ,,Čestěbrana” (nejisté). Vedle naší ,,ctnosti” je i ,,počestnost” ve starých dokladech, např. v Comest. K 234a. Kozierowski, Badania nazw topograficznych I, Poznaň 1916, str. 110 dokládá formu ,,Czesmir”. Jsou česká OJ Česťala, Čestla”, ale ovšem i ,,Czstimich”, MJ ,,Čstimice” u Svobody – Šmilauera, Dodatky k Profousovi, str. 145. B. Mašek, ČČM 67, 1893, str. 435 vychází z původního ,,Č6st6mir7”, A. Frinta,  Onomastické práce 2, Praha 1968, str. 44 vzpomíná na hornolužické ,,Česceměr” a připojuje poznámku: = Čestmír z RZK. Jméno samo je velmi starobylé a vyskytuje se již v Civ. evang. (Č6stimer), Stanislav III, str. 115. Ve formách na -er, ier vidí právem Malcová (uv. spis, str. 50) mladší adaptaci. Obdobné kolísání u ,,lestný, lest”: jsou ,,lestní druhové” v Modl. 165 V, ale ovšem i ,,Lstibořice”; ostatní v RK ,,sekyra mestná” vedle ,,pomsty”. Čestný je doloženo též v ,,Glossarium iuridicum” s.v. ,,ceztné” , vydal V. Hanka, Praha 1833. Pokud by se tu hledala ,,úmyslná chyba vydavatelova” nebo něco podobného, upozorňujeme na formu ,,počestnější” u Štítného, Šach. 1, 2.

Zatím jsme uváděli kolísání forem ,,čest, cti”, ale některé prameny  se rozcházejí ještě daleko výrazněji. Tak třeba Dalimilův ,,Štyr, Štír, Tyr” (vedle jiných zmatků, jako třeba ,,Czyr” v rkpu C a F nebo ,,Cztyr” v rkpu V) vznikl asi disimilací  pro ulehčení výslovnosti jako šmel – štimel, tj. ,,čmelák”. Tak je i jeden z vrahů sv. Václava. ,,Česta” přepisován i ,,Tira, Štyrsa” u Dalimila. O tom E. Bláhová a V. Konzal, Stal. legendy českého původu, Praha 1976, str. 98. J. Stanislav, Juh…., str. 232 vypočítává varianty ,,Isztimer, Zthemer, Stemer, Ztemer, Sthemer, Ctimir, Čstimir, Stimyr”. Stejně kolísá ovšem i ,,Stibor – Čstibor” atd. B. Dunaj, uv. spis, str. 144 poukazuje na přepisy skupiny ,,čšč” ve staré polštině: chci, czci, sti, zti, sci, sty, ci, czs, cisti, chsti, csti, chsci a pozdější disimilované  st-. Svou roli tu asi sehrála opět i blízkost polštiny, jež je pro Čest. z RK charakteristická, jak jsme již několikrát uvedli. Kozierowski (S.D.), Nazwiska, przezwiska, przydomki, imiona polskie niektorych typów slowotwórczych II, 1, Poznaň 1948, str. 2 uvádí OJ ,,Cmisz, Cmiszew” (jako ,,čma” = tma aj.) a V. Tasczycki, Onomastyka, Vratislav – Krakov 1958, str. 97 má OJ ,,Czmil” a ,,Chemil”.

Rukopisné ,,CSMYR” je možno brát jako jednu z grafických variant odchylnou od úzu RK, čteme-li ,,čmir”, ač Flajšhans ve svém slovníčku tento přepis zavrhuje, u Machka, ES je hojně dokladů na sloveso ,,čmírati” s mnoha deriváty;  M. právem připomíná nejasnost a mnohotvárnost těchto slov a nutnost dalšího zkoumání. Podle Kotta III je ,,Čmýr” malý, zakrslý člověk, ale i ,,dotěrný hmyz”. Patří sem nepochybně ,,čemesný” a možná i ,,čmuchati, čenich” atd. OJ ,,Čemerka” znamená asi ,,čiperka”, ostatně i stč. ,,čmýrati sě = hemžiti se”. V ruštině je ,,Čmyreva” jméno sportovkyně. Protože se Čestmír projevuje jako lstivý, obmyslný vojevůdce, který v naší skladbě dovede jednat i diplomaticky, vymýšlí válečné úklady atd., kloním se k názoru, že je nutno v některých případech skutečně číst ,,Čmir” a vidět zde ominosní význam tohoto OJ: čiperný, bystrý , snad i se vztahem k onomu ,,hemžení”, jež je popisováno při devítinásobném obcházení hory nad Vlaslav ovým vojskem. Karlowicz, I, str. 284 uvádí ,,czmucič” – oklamat (z litevského základu) a také ,,očmič” III, str. 388.

Chrudoš, LS. Flajšhans: nedoloženo. Bývá též citován ,,Chrud” z Hájku z Libočan, jako by všechna OJ z této kroniky byla vymyšlena a stala se pramenem k padělání. R. Komárek spojuje toto OJ se stsl. ,,chrod7” = kadeřavý a s českým slovesem ,,chrouti – rozchrnutý = rozházený” a celkem možnost tohoto OJ připouští. Právem. Etymologové se někdy dohadují, zda původní význam byl ,,crispus” – kadeřavý nebo ,,crudus” – silný, drsný, ukrutný. Toto druhé pojetí hájil např. Vardas (uv. spis, str. 5): kořen ,,kru” = raniti (viz i naše další úvahy o ,,Kruvoji”), praslov. ,,chrod-”: Podle Miklošiče je třeba slovo spojit s výrazy jako ,,chrosťav7” = kadeřavý, nem. ,,Krustex, kraus”, české ,,chrupavka, chřestavý” aj. Rodina těchto výrazů je nadmíru rozšířena, jak dokázal i V. Šanskij, V mire slov, Moskva 1978, str. 138: základ ,,krou-”, řecké ,,krúó”, slovanské gru-ch (viz i ,,rozhrušiti” v RK), kora, skora, chrust- tj. lámati (sem zřejmě i název brouka ,,chroust”), ale i ,,chvorost, chrustet6”, latinské ,,rudus”, lotyšské ,,grut-”; totéž věděl i náš Šercl, uv. spis, str. 38, kde se však vychází z onomatopoie: řecké ,,gromfas” – svině, ruské slangové ,,chrundak”. Podle Perssona II, str. 555 je třeba sem přiřaditi také avestské ,,chraoždva, chruždra” = tvrdý. Je proto zřejmě nutné spojit významy ,,kadeřavý, štětinatý, tvrdý, drsný, rozchrutý” v jedno, jak učinil i Machek, Studie o tvoření výrazů expresivních,  Praha 1930, str. 86: ,,chruna” = lesní porost, ale i ,,plevel, šupiny, speklé vlasy”, srv. i lotyšské ,,skaudrs” = ostrý. Trochu jinak Erben , ČČM 31, 1857, str. 400, který vykládá RZ alegoricky. ,,Chrudoš” – řecké ,,kryos”, tj. ,,ladný”, germánské ,,hruod”, ale i měsíc ,,gruden” resp. ,,grudzien”, tedy symbol zimy, jež podléhá přicházejícímu jaru. K věci viz i heslo ,,Staglav ”.

Přímé i nepřímé doklady: u Hájku ,,Chrud”, MJ Chrudim = drsné, hustě porostlé místo, MJ Chrudichromy (chruditi = oslabovati, ,,chromiti”) na Rakovnicku se říká ,,chrundí” = roští) expresivní  nebo petrifikát nosovky?),  viz dále u Machka s.v. ,,chlouditi”. Možná i ,,hrúd” – suché místo mezi bahnitými lukami, zvl. na Moravě, ale vůbec tam, kde byly náplavy u řek a kde rostlo různé rozsochaté býlí. Kozierowski, Badania I, str. 88 uvádí MJ ,,Chrzudówo, Chrzudowa”, Hájkův ,,Chrud” je zde také. Jméno statku ,,Kerudi” u Stanislava, Dějiny III, str. 138 (listina z r. 1138), jsou i ,,Chručice, Chrudek, Chrudeš, Chrudča” a dokonce přímo ,,Chrudoš” u Stanislava na uv. místě! Spolu se ,,Srpoš em” nalezneme jej též u Kozierowského, uv. spis II, 1, str. 25. Zde i polské ,,Krudasz”. ,,Chrudoš” přímo je též u Stanislava, Juh, str. 212 s odkazem na Černého- Vášu, MJM str. 196. Je tu asi ominosita: Chrudoš = tvrdohlavec, ježatec, drsný uplatňovatel svých práv, ale ovšem i ,,Staglav ”, který si též uměl ,,postavit hlavu”. ,,Chrudoš” může být přezdívka Hájkova ,,Rohoně” v téže souvislosti s ,,chrabrý Staglav ”  by mohl být totožný s Milovcovým synem Přeslavem, též u Hájka.

Jarožír LS: podle Flajšhanse ,,nedoložené a chybné” (proč chybné?). Komárek oslabuje námitku poukazem na doloženého ,,Ranožíra”. Přímý doklad nebyl dosud nalezen, ale komponent ,,žír” – etymologický jasný, neboť souvisí se ,,žráti” i ,,žizn” atd., je v OJ i v místních jménech velmi plodný. Vyskytuje se jako první i jako druhá část složenin.  V různých onomastikách jsme našli: Uněžír, Soběžír, Svěžír, Mojžír, Suližír, Wrocižír, Přižír, Nedažír; poslední je i české, předcházející jsou hlavně z polštiny. Dále Czazyrk, ruské Žirovit, Dobrožír, Volžír, Domažír a Domažirovič (v novgorodských archiváliích z r. 1224, A. V. Arcichovskij, Novg. gr. na bereste, Moskva 1958, str. 28 – z vykopávek r. 1955). U Svobody, uv. spis, str. 43 a 44: Žir, Živan, Žirota, Žirov. Polské ještě ,,Wszezyr, Nazyr”. Dodnes existuje OJ ,,Žiroš”. ,,Mutižira” zaznamenává Istoričeskaja onomastika,  Moskva 1977, str. 64, dále je tu i ,,Pažir”, mnoho z toho u Malcové, Budowa…., Prace onomastyczne 17, 1971, str. 9; dále Radozyr, Lutozyr a novější Žeromski. Připojujeme ,,Vrtěžíra” a doklady z Tupikova, str. 206: ,,Žirnos7, Žirovoj, Žiroj, Žirok7, Žiroslav7”. Doklady ještě rozhojňujeme: ,,Kroměříž”, po přesmyčce; Přežír, Sirožír u Hosáka – Šrámka II, str. 304 a 443; v témže spisu na str. 542 i ,,Žireta, Žirotín”; Žeranovice, Žerůtky, Žeravice, Žermanice, Žirota, Žiměrovice, Žiroměř, Sděžír a Dežeřice, možná i ,,Šaratice”. Tento komponent patří k nejstarším (S. Šrámek, O původě slovenčiny, Bratislava 1977, str. 211). Význam OJ ,,Jarožír” je asi ,,čilý, zámožný” nebo ,,brzobohatý”. Jeden z nejznámějších českých lingvistů tohoto století, jehož nejmenujeme dílem z šetrnosti, dílem proto, že by to byl citát z druhé ruky, překládal ,,kdo na jaře žere”.

Kruvoj, jen v Čest. Podle Flajšhanse jméno nedoložené a nemožné. Je prý sice v listinách tišnovského kláštera, ale ty prý jsou vesměs Bočkovými falsy. Komárek (Sborník, str. 247) si nevěděl s tímto OJ rady. Ale etymologických výkladů by mohlo být několik: odmítáme ovšem pokusy s ,,Krupovojem” a ,,Krutovojem” z důvodů již známých, i když by bylo možno se odvolat na ruského ,,Krugovoje”, Tupikov, str. 267. Nejlépe je však vyjít přímo ze základu ,,kru”, jak činí, samozřejmě v jiných spojitostech, opět Persson I, str. 328 nn. Význam je ,,tvrdý, krvavý, silný, tuhý”. K tomu: crusta, cruor, řecké krystallos, stind. krurás, litev. krutís, snad spolu se základy ,,chru-” a ,,gru-”. Možná tedy i stč. ,,hruvý” – hmotný, neotesaný. Muka I, str. 702 a 732 má výrazy ,,krud” = bič, dutky, psáno i ,,ksud”, polabské kränd = křupavý, křehký. Základ mohl být tvrdý i měkký. Polské ,,krychač” – rozsekávat na kousky. Nejbližší je nám výklad S. Mladenova, Gesch. der bulg. Sprache, Berlín – Lipsko 1929, str. 194 nn. Ten se odvolává přímo na řecké ,,krúó”, tj. ,,biji, tluku” i ,,drtím”. Praie. kořen je ovšem ,,(s)ker(s)kor”. K tomu bylo tvořeno mnoho dalších slov s archaickými konsonantickými sufixy, mj. též ,,krupý”, který je i v Jar. Labiála je v takovém případě dosti vzácná, ale bezpečně ověřená: zákl. ,,skei-”, k tomu řecké ,,skipón”, lat. Scipio, slov. ,,cěp”, ale stind. ,,ch-tá-h” a irské ,,sci-an”, nůž; slovanské ,,der” se rozšířilo rovněž v labiálu v odvozeném ,,dřípati” atd. K věci též Vasmer II s.v. ,,kruch”. Samozřejmě se můžeme opřít o litevské ,,krau-ti” a ,,krauš-ti”, z nichž druhé odpovídá přímo našemu ,,krušiti”, lotyšské ,,krauset” – dupati. Dokonce sem můžeme zařadit i ,,krýti, krov”, neboť dříve, než mohla být krytina usazena, bylo nutno rozřezat hmotu, nejčastěji dřevo,  jež bylo na vrch domu pokládáno (,,krýti” znamenalo totiž původně ,,pokládati”). Naskytla by se tedy pro ,,Kruvoje” i možnost výkladu ,,vojska kryjící, shromažď ující”. Hláskové potíže nejsou nepřekonatelné, neboť stupňování ,,u-y-ov-7” je ve slovanských jazycích všude běžné; tak máme i ,,kuji, kovati, kyj”, litevské ,,bliauti” – bluji, griauti – k tomu snad ,,řítiti se” (ač ovšem přímý základ ,,ru-” je bližší), šauti – suji, sunu, lotyšské ,,maut” – myji, plauti – pluji i plyji, plovati atd. Viz i naši úvahu ke jménům ,,Lubor,  Luděk,  Lumír”.  Machek uvádí s.v. ,,krýti” i nářeční ,,pokruvadlo”, kdy není jisté, že by to byl novotvar, stejně jako je ,,Turnov” podle Zubatého stará modifikace k ,,trn” k zákl. ,,ter, tr7” atd. ,,Kruvoj” po stránce syntaktické upomíná na obdobné složeniny  ,,Čúkvas, Bivoj, Čagost”. Nejpravděpodobněji je překlad OJ ,,Kruvoj” ,,vojska bijící”, neboť i toto jméno může být ominosní, promítneme-li si souvislost s Kruvojovou zoufalou obranou hradu, při níž ,,pod se bití” přišlo k plnému uplatnění. Tišnovské listiny by bylo třeba znovu projít. Podle písemného sdělení F. Adámka je archiválie s přímým dokladem ,,Kruvoje” zřejmě starobylá.

Lumír,  Luděk,  Lubor.  První dvě jména jsou toliko v Záb., třetí je v Lud. Proti ,,Luděkovi”  námitky nebyly; doklad na ,,Lubora”  se našel, jméno je u Svobody, a tak se palba odpůrců soustřeďuje dodnes na ,,Lumíra”,  o němž říká F. Kopečný (Průvodce….., str. 96), že je to jméno, které sice na poslech zle nevypadá, ale že je to ,,jedno z nepodařených, novověkých padělatelem vymyšlených jmen”. Prý by to mohla být leda zkrácenina z ,,Ludmír”. Tak nebo podobně vykládali též obránci – aspoň novější; je to další příklad zbytečného strachu z filologické autority jejich protivníků. Z dostupné literatury k R ovšem nevím, zda si někdo povšiml shody ve výše citovaných OJ, totiž vždy stejného prvního komponentu.

Jméno ,,Lumír”  nesmíme považovat za zkrácené z ,,Lud, Ludo-” a z ničeho takového. Už jsme viděli, že Záb. je skladba nadmíru starobylá, a také jsme konstatovali konservativnost, s níž písař transkriboval stará OJ i MJ. Byla by tu možnost, že ,,Lumír”  je jméno keltské, upravené z ,,Liutmara” nebo ,,Ludomera”, ale tomu vadí ryzí českost  Záboj e; přesto se vtírá analogie  při úvaze o prehistorii Řecka, kdy i jména předchůdců Homérových (Musaios, Thamyris, Olén, Orfeus) ba i Homér sám bývají považována za substrátová. — Dále je třeba si povšimnout, že některá OJ jsou tím kratší, čím starší. Důkazem je už ,,Ludmila” (ne ,,Ludo-”), MJ typu ,,Ludmírov”. K tomu i Malcová, str. 23 a naše úvahy o apelativu ,,ot-otěvěk”; je i srbské jméno ,,Lubmír”, polské ,,Ludzimír”, české ,,Lubhost”. Zajímavý je i ,,Nekmyr” (z pův. ,,něha….”, kde provedena disimilace).  U Svobody, Jména, str. 69 nn. jsem napočítal takových archaismů  asi sedmdesát.

Je nutno vyjít od základu ,,lu-” stejně jako v předešlém odstavci od ,,kru-”. Toto ,,lu”, jež má ještě dnes pozůstatek v našem ,,uleviti, odleviti” vyložil správně opět Persson II, str. 711: gotské ,,léw” = příležitost, litevské ,,liáujus” – dovoliti, ukrajinské ,,livyty”, litevské ,,liaunas – zlý, bezuzdný”, vše i k řeckému ,,lyó” – ovolňuji. Další analogie:  stind. ,,lunami”,  lat. ,,luo”, jež je v ,,solvo”, uvolňuji, ale i ,,platím”, německé ,,los”, jež vzniklo z ,,lau-s-ja”, albánské ,,l’aj” = platím, dokonce chetitské ,,lu-zi” = daň, poplatek. Machek ES s.v. ,,leviti” uznává tuto formu za novější, kdežto původní praslovanské ,,leu-ti” by dalo ,,luti”. A to právě máme zde. Milewski by jistě vzpomněl na řecká OJ jako ,,Lysandros, Lysistraté”, ale i kompositum ,,lysitelés”. Uvolniti a platiti souvisí spolu tak, že druhé znamená vlastně ,,zbaviti se dluhu”. Proto znamená ,,Lumír”  asi ,,ten, kdo dosahuje ulehčení v míru”, viz i ,,úleva, obleva, sleva” a samozřejmě i ,,levný”.

Tento základ ,,lu” není tak neplodný, jak by se zdálo. Je nutno jej vidět např. v polském MJ ,,Lutol”, které je zřejmým kompositem základů ,,lu-” a ,,toliti”, tj. ,,konejšiti, uklidňovati”. Dosud se ovšem vykládalo jako ,,Lut-ol” anebo z německého základu. Sem patrně patří i naše ,,Litultovice”. O derivátech s ,,tol-” v první nebo druhé části různých OJ a MJ není třeba se šířit. A. Černý, Ath. 4, 1886, str. 151 upozorňuje na německé ,,Leuther” a lužické MJ ,,Lutol”; slov. ,,toliti” snad k řeckému ,,telló”. Dále polská OJ jako ,,Luchora, Luchowo, Lusowo” (Kozierowski II, str. 659 a 662; dokládá se tu větší stáří těchto forem proti pozdějším kompositům s ,,Lube, Libu-”.). Polské ,,Lubranowice, Lubraniec”; naše ,,Luběd, Liběchov” apod. se ovšem vysvětlují jako deriváty  k ,,lub-”, ale sotva právem. Máme přece i ,,Běšiny, Běchovice”; výklady od ,,bielý” nemohou přesvědčit, je tu nepochybně apelativum ,,běs” s náležitým vývojem a ,,š” před úzkým vokálem, ,,ch” v ostatních případech. Velmi výmluvné je OJ ,,Ludechna” (relicta Ludkonis, vdova po Luděkovi)  u Svobody, str. 185, viz dále k ,,Luděk”.  Jako jsme viděli ,,Liběchov”, tak máme i ,,Zimoběch, Zimoběšice”, považované Šmilauerem – Svobodou za nejasné.

Luděk  je OJ dobře doložené, ale ve skutečnosti málo jasné. Obyčejně se odvozuje z německého ,,Ludwig”, nepochybně neprávem, neboť hláskové rozdíly jsou příliš veliké. Osoba toho jména v Záb. je slovanského původu, i když velí ,,cizím”; se Záboj em hovoří pochopitelně bez tlumočníka.

Cest, jak vyložit toto OJ ze zdrojů domácích, je několik. Mohli bychom je brát jako nesložené a povstalé přímo z ,,lúditi” – sváděti, louditi. Tak uvažoval T. Witkowski, Die Ortsnahmen des Kreises Stralsund, Berlín 1965, str. 89 k MJ ,,Lida”, tedy původně ,,Ljudeš, Ludník”. S tím by se dalo uvést ve spojitost jméno permoníka ,,Ludíka” u S. Czambela, Slováci a ich reč, Budapešť 1903, str. 235: tedy snad nějaký démon, šálící havíře. Lepší jsou však jiné možnosti: předně můžme vyjít z našeho ,,děkovati”, stč. ,,děč” – zdvořilot, uctivost a našich komposit jako ,,bezděky, mimoděk”. Potom bychom tu měli další ,,nomen – omen”. Odrodilý Luděk  by byl ten, kdo ,,splácí vděčností”, kdo se dobrovolně a vděčně poddal. Mohlo by se ovšem namítnout, že ,,děkovati” atd. je převzato z německého ,,danken”, které v Záb. hledat nesmíme. A tak se nabízí třetí výklad: spojit základ ,,lu-” s praslov. ,,dik7, divoký, deka, strus. dekat6sja” – být klamán, být voděn nečistou silou. Patřili by sem i ,,Děčané”, tj. ,,divocí lidé” je i lokalita ,,Velký Děč”. K tomu možná sch. dialektické ,,deknuti, zdeknuti”, ,,krepieren”, albánské ,,deké” – smrt. Slovné projevy Záboj ovy a Luděkovy  mají hlubší smysl, než se na první pohled zdá. Nadávka, kterou vrhá Luděk  do tváře Záboj ovi ,,potvoro hadóv” chce asi říci ,,nestvůrný čaroději,  kterého stvořili hadi”, tj. Slované). Možná, že naráží na podivuhodný akt, jímž je pobito třicet lidí stromem, který padl pod Záboj ovým mlatem, a proto vyzývá svého soupeře, aby bojoval ,,mečem”, tedy jakoby ,,civilisovaněji”. Záboj  zase vidí v Luděkovi  upíra, který ,,pije krev”, a posílá naň běsy, k nimž L. ostatně patří, neboť ,,Luděk”  asi nejspíše znamená ,,uvolňující démony, nečisté síly” tak jako výše uvedené ,,Ludechna” (-dehna), které by vůbec nebylo možno jinak vyložit. Pro to, že Luděk  není německé jméno, svědčí i staroruské ,,Ludekov” u Tupikova, str. 685.

Proti ,,Luboru”  již námitky nejsou. Je doloženo OJ a také četná MJ patří k tomuto základu, třeba slovenská ,,Luborča,  Luboreč,  Luboriečka”.  Svoboda (uv. spis, str. 171) vykládá jméno jako ,,Lub-or”, tedy s poměrně vzácným sufixem (asi jako ,,Vlador, Býchor, Tuchor, Čachor). Mohla by tu být i haplologie  z původního ,,Lubobor”, jež bylo kakofonické; kromě toho je Lud. skladbou z mladší vrsty RK. Překlad by byl — podle Svobody — snad ,,náruživý milovník” nebo něco podobného. Jistě je však lépe vyjít opět z komponentu ,,lu-”, tedy ,,rozpoutávající boj, nacházející uvolnění v boji” proti ,,mírumilovnému” Lumírovi.  Ještě poznámku: dělit ,,Lubora”  od ,,Libora” (Libořice), jak se činívá, je jistě zbytečné. Starší ,,Lubořice” žily ještě v roce 1338, jak dosvědčuje Hattala, Obrana RK, Praha 1911, str. 36.

Oldřa  (psáno ,,Oldria”), tj. ,,Oldřich”. Flajšhans říká: doloženo, ale nemožné jako název knížete. Dodnes prý urážejí náš jazykový cit hrubší zkratky jmen jako ,,Tonda, Franta” apod. Zdá se, že je tu po domácku upraveno německé ,,Uodalrich”, které bylo českosti  RK naprosto cizí. Ostatně je i ve formálnějším Dalimilu několikrát užito důvěrného ,,Vaněk” místo ,,Václav” (např. 98, 5 a 98, 9). I ,,Dagobert” je krácen na ,,Dago”, jak dosvědčil S. Rospond, Mówia nazwy, Varšava 1976, str. 16. Je tu míněn polský Mieszek První, nikoli francký král Dagobert. Jiné příklady: Rastic6místo Rastislav (Stanislav, Dějiny I, 207); Pribina místo Pribyslav (Stanislav II, str. 318) Hus nazývá ve Výkladu viery XIV A sv. Bartoloměje Bartošem a v Des. 77 I sv. Bernarda Bernáškem. Že je ,,Oldřa”  doložen od dob velmi starých, ukazuje m.j. Hosák – Šrámek II, str. 170 (MJ Oldřiš, Oldřišovice). V ,,Nářečí přechodného pásu česko-moravského”, Praha 1960, str. 122 upozorňuje autor S. Utěšený, že se tu vůbec neříká ,,Methoděj”, ale vždy jen ,,Metod, Methúd, Metin”. Tento kraj není vzdálen oblasti RK. — Pojmenování ,,Oldřa” se váže na oligarchický a epický charakter skladby a samozřejmě i na běžné tykání, jež je daleko od pozdějšího středověkého formalismu. Viz ostatně Svobodu, uv. spis, str. 105 nn.

Ludiše,  Ruboš, Srpoš , vesměs v Lud., se pokládají za vymyšlená nebo aspoň nedoložená, ač Komárek uznává plodnost všech těchto sufixů. ,,Srpoš e” uvádí Kott III, ale bez přesnější citace. Komárek vzpomíná na podobného ,,Srpotu”, jenž je asi ze Svobody; zde i ,,Srp, Srpéř, Serpéř, Srpík”. Mohli bychom se odvolat i na apelativum ,,srpen”, na polské MJ ,,Sierpc” a mnoho dalších derivátů, ukazujících starou plodnost tohoto základu.

,,Ruboše” dokládá Kozierowski II, 1, str. 22 jako české OJ; má i ,,Srpoš e” a dokonce ,,Chrudoše” na str. 25, ale ovšem nevíme, zda nečerpal ze starší české odborné literatury, kdy se ještě o pravosti RK nepochybovalo. Zdá se, že sufix -oš je zastoupen více v sch. (o těchto souvislostech bude řeč na vhodnějším místě), v češtině i lužičtině je hojnější -eš, ale to v RZK vůbec není. Snad si tohoto našeho zjištění povšimnou budoucí odpůrci, budou-li jací.

,,Ludiši” cituje rovněž Kozierowski na str. 14, ale jako jméno mužské. Naše ,,Ludiše”  je asi zkrácena z ,,Ludislavy”, neboť ,,Ludislav” je dostatečně doložen, je např. u Svobody na str. 78. Jsou tu i různé podoby tohoto OJ. Východiskem pro tvoření může být ,,Staniš” ze Stanislava, Pribyš z ,,Přibyslava”, Beneš, uv. spis, str. 65 a 66. M. Karpluková, uv. spis, str. 82 cituje polské ženské jméno ,,Lussa”, jež ovšem může být i z ,,Lubuše”. V témže spisu i ,,Luboša”, str. 82. Východiskem mohla být i ,,Lutoslava”. Karplukowa výstižně připomíná, že ženských jmen je ve starých spisech nepoměrně méně než mužských (str. 6). Proto také není v RZK jmenována Kublajevna, není tu jméno pro dceru Vojmírovu, družky Libušiny, milenku vítěz e nad Sbyhoněm a neméně anonymní jsou po této stránce všechny lyrické písně RK.

Samorod , jen v LS. Flajšhansovi stačilo k námitce, že jméno je u Hájka. Komárek vidí částečnou oporu pro původnost názvu ve staročeském ,,Samoděl”. Složeniny  tohoto typu jsou ovšem ve všech slov. jazycích vč. staré češtiny velmi hojné. Nepřihlížíme ani k přímému ,,samotoku, samorod nému vínu” (Kott III), které je známo dodnes. ,,Samorod ” v LS má jasný význam ,,nejlepší z rodu”. Je to jeden z archaických (meliorativních) významů; etymologicky patří ,,sám” k praie. ,,sama”, řecké ,,hama”, později ovšem ,,auto(s)” v témž smyslu. Lze uvést mnoho jmen analogických:  polské ,,Samobor” – nejlepší bojovník, ,,Samostrzel” – nejlepší střelec, ,,Samogost” – výborný hostitel, Samoslav, Samosod – nejlepší soudce (Malcová, str. 54). Viz ovšem i řecké ,,Autonoos, Automedón, Autolykos” (nejlepší myslitel, vládce a dokonce vlk). Ve staré polštině je ,,samica” – nejstarší koryto řeky. Sreznevskij má téměř 100 složenin s tímto komponentem, mezi tím i ,,samorod ” a ,,samorod-nyj” – to, co se samo narodí, ale i ,,přirozený, nevyumělkovaný”. Pozdější výrazy jako ,,samodruhý” a ,,samowtor” značí ,,dva lidé, 1+1, z nichž jeden je jaksi ,,hlavní”, příp. ,,pán” (tak i Machek); byly i výrazy jako ,,samotřetí” atd. z toho se pak vyvinul význam ,,sám = jediný”. Je tu tedy obdobný postup, jakého jsme byli svědky u vývoje významů ,,vterý  – druhý”.

Ve stsl. je složenin  se ,,samo” asi patnáct. Nahrazuje se tu nejen řecké ,,auto-”, ale i jiné komponenty  (idio- nebo ,,hekón”), odtud třeba ,,samochot6ně” z řeckého ,,(a)thelétos”, ač leckdy stává složenina se ,,samo” i samostatně bez závislosti na řeckém originálu. ,,Samorod u” se tu nejvíce blíží ,,samorastyj” nebo ,,samorostoštij” v Supr. 289, 11 aj. Indoevropské souvislosti shromáždil Milewski, Ie. idioma osobowe…, str. 104. Příklady ze staré ruštiny u Tupikova, str. 794 a 405. Dodnes žije ,,Samorod ” v současné sovětské onomastice (Samorod ov, denní tisk ze dne 27.4.1979). Polské OJ ,,Samotúl” u Rosponda, Mówia nazwy…, str. 230; naše MJ typu”Samotuly, Samotišky”, je i ,,samolet” – pták ohnivák, Cest. Mand. D 496. U Karlowicze V, str. 102 čteme též ,,samorod ny” – nejlepší z rodu; ,,samorod a” se nazývá výhonek, který vyrůstá jako nejsilnější z více dřev a je to i název pro rostlinu ,,rozchodník”, protože rostává s á m na střechách mezi nízkým a méně nápadným mechem.

Sbyhoň  (je i ,,Výhoň”), obé v mladší části RK působí větší potíže. Předně proto, že se dá přepisovat — nepříhlížíme-li k dalším důvodům — i ,,Zbyhoň” a ,,Zbihoň”, jak také nalézáme v některých vydáních RK. Námitky nejsou příliš věcné, ale ještě i Komárek se dovolává Klicperova ,,Zbyhoně” (viz též Ivanov, Tajemství RKZ, str. 211 nn.). Flajšhans přepisuje v RK ,,Zbyhoň”, ale z Klicperova ,,Blaníku” ,,Zbihon”. Tato druhá transkripce je ,,na hony” vzdálena od RK, protože ze skloňování ,,Sbyhoně” v RK plyně měkké zakončení a kromě toho nás základ ,,Zbi-” sotva někam přivede, ač ovšem výklad jména ze dvou imperativů  (zbij a hoň) by byl možný, ale toto spojení je nadmíru vzácné. Proto zbývají dvě reálné eventuality: čtení ,,Zbyhoň” a ,,Sbyhoň ”. Komponent ,,Zby” – je poměrně hojný: Zbyhněv, Zbylub, Zbivoj (?), MJ Zbiroh, Zbizuby, Zbyrad, Zbyslav (snad i MJ ,,Zbelitov”), Izbylut; domnívám se však, že tu jde o fonetický  a pozdější přepis míto ,,Sby-” a je pro to několik důvodů. Předně obsahuje druhá část komposita téměř vždy něco kladného (rod, radost, slávu, libost, vojsko – ani ,,hněv” není pejorativní, jak dokazuje i verš z Jar. ,,Vstaň, ó Hospodine, v hněvě svojem”). Právě ke jménu ,,Izbygněv” podává Kopečný (Průvodce, str. 138) dosti nejasný výklad: člověk, jemuž ,,zbyl hněv”, tedy ,,člověk, posilující hněv”, ač je to spíše ,,člověk, jenž se zbavuje hněvu”, tedy ,,mírný, rozvážný”. Ale mohl existovat i ,,Sbyhněv, Zbygněv” – prchlivec. MJ ,,Zbizuby, Zbiroh” mají asi nepůvodní znění. První bych vykládal z osobního jména ,,Zbyzub” nebo ,,Sbyzub” – člověk buď bezzubý nebo naopak s dobrými, silnými zuby; ,,Zbiroh” v sobě asi skrývá prapůvodní význam slova ,,rog7” – les, a proto vykládáme z nejstarší formy ,,S-byrog” — místo bohaté na lesy. Je ovšem nutno uznat možnost ,,Zby” i ,,Sby”, neboť máme i komponenty  s ,,přiby- uby” atd.

Zkusme argumenty, které by svědčily pro čtení ,,Zbyhoň”. Komárek se domnívá, že -ň- je analogické,  že tu bylo původně zakončení tvrdé, takže by tu byl základ ,,hon” – honění – člověk, který se zbavil honění, pronásledování. Podle V.B. Nebeského (ČČM 33, 1859, str. 227) jsou jména na -oň zvlášť hojná ve stoletích 10. až 13., potom však jich ubývá. Bylo by tedy analogické  změkčení, jež akceptuje Komárek, v zásadě přijatelné. Vzpomínáme na staroruské ,,pogon7, pogony” – souboj muže proti muži;  naše ,,výhon” – vyhánění dobytka na pastvu, ruské ,,vdogonku, vdogonju, dogonja, pogonja, sugonja”, ale i ,,sugoň” značí ,,honem, chvatně dohánět, pronásledovat”; dialektické ,,zagon” je i ,,vojen ský oddíl”. Některé z těchto útvarů jsou i deriváty  měkkých zakončení, takže analogie  k ,,honu” by nebyla nutná. Ve smyslu hanlivém jsou míněna ruská komposita jako ,,čistogan, šalygan, šelygan, šalogan” (hnáti – honiti – hana). Polské ,,bisygoň” – název zloděj e (běsy honěný?) u Karlowicze I, str. 86. V češtině je OJ ,,Hon” i ,,Hoň” (v Gebauerově slovníku); jsou MJ ,,Honětice, Honice”, OJ Hoňata (viz třeba F. Černý  a O. Váša,  Moravská jména místní, Brno 1907, str. 11). Staročeské ,,honsob” = záškodník. MJ ,,Pregnici” (Hosák – Šrámek II, str. 304) se považuje za odvozeninu od OJ ,,Pregoň”. M. Suliszowa, Staropolska fonetyka…uvádí na str. 143 jméno ,,Strzegoni” (viz i našeho ,,Střebor a” z RK). Slovinské ,,Vitigon” a hlavně ,,Gonimír” patří rovněž k našemu ,,Sbyhoni” stejně jako ,,Gomislav” u Malcové, str. 144, kde se jméno považuje za nejasné; potíže zmizí, nahradíme-li rukopisné ,,m” srozumitelným ,,n”. Kozierowski, Badania…., str. XVI uvádí základ ,,gon” jako plodný pro první i druhou část složeniny.

Dosud jsme se zabývali možnostmi plynoucími ze základu ,,hon” – honění a dokladovým materiálem vůbec; nyní uvedeme, proč doporučujeme čtení ,,sby”. Máme stsl. ,,goněti, goneznoti” – stačiti, míti hojnost čeho. Protože byl lov, ,,honění” zvěře od pradávna a dlouho do středověku jeden z hlavních zdrojů lidské obživy, vznikl zde význam ,,bohatství, dostatek” a dodnes se v této etymologické rodině obojí smysl kříží. Viz české OJ ,,Hoňsobě” a lidové expresivní  ,,hodně si nahonit” – zbohatnout. Jsou ovšem i jiné výklady uvedeného stsl. ,,goněti”. Tak např. J. B. Hofmann, EW d.gr. Sprache, str. 98, vychází při starořeckém komponnetu ,,-fontés” (polyfontés, Kleofontés) ze základu ,,guhen” – býti nakypělý, bohatý; patřily by sem i slova jako ,,žizn” a ,,věkožízný” z LS, litevské ,,gana”, něm. ,,genug”, viz i naši úvahu k ,,Hané” z jar. Tím by ,,Sbyhoň ” navazoval přímo na ie. jména s tímto základem, zejména na řecká komposita s -fontés. Polská MJ jako ,,Dzierzgoň, Dzierzgonka” v sobě ukrývají sloveso ,,držeti”, tedy ,,podržovat kořist, majetek, lup”.Polské MJ ,,Zbylut” je překládáno do němčiny jako ,,Geiersberg” a to ukazuje na nutnot čtení ,,sby”; jména jako ,,Sbyslav7” u Tupikova, str. 459 jsou psána zásadně s náslovným ,,s”. Je staročeské ,,shoňovati” (Listář Rožmb. 1,20 z r. 1420) – shánět, shlukovat. Polské ,,ganobič”, ruské ,,gonoba” = škoda, zhouba; sem snad i stč. OJ ,,Hoňata” a polské ,,Goniecin”. Sbyhoň  by tedy mohl být i ,,velký škůdce”. V našich textech je tedy zákald ,,gon, gan” častý, ale druhá varianta starého základu ,,goj-” není zastoupena, neřadíme-li sem citoslovce  ,,hoj”; opět další výmluvná skrytá zákonitost. — Uzavíráme tedy: jméno ,,Sbyhoň ” je opět ominosní, značí člověka majetného (byl to vladyka, měl svůj hrad, ,,velkou síň”, hodně služebnictva), ale i kořistného, který se domnívá, že může vše mít, ať jde o statky zděděné nebo uloupené — proto je v OJ skryt i význam ,,bezohledný škůdce, únosce”. Že jméno je starobylé a původní, nedokazují jen naše úvahy a doklady, ale také odlišnost výtvorů, jež zavedli do literatury naši obrozenci (P.Hauser , Tvoření podst. jmen v době nár. obrození, Brno 1978, str. 56, kde se píše chybně ,,Vestoň” z RK, ale kde se zaznamenávají též nazdařilá OJ ,,Mladoň, Krasoň, Květoň, Mlhoň, Chasoň, Ladoň, Hasoň, Jasoň, Duchoň, Flákoň, Bohoň, Lesoň, Lítoň, Miloň”).

Slavoj , jen v Záb. Námitky u Flajšhanse a Komárka nejsou, ale o starobylosti jména pochybuje Svoboda i Kopečný. Na rozpory ve spisu Svobodově jsme již ukázali. Na str. 123 uvádí Svoboda 18 derivátů k základu ,,Slav-”, ale ,,Slavoj ” tu není. Přímý doklad je však u Beneše, uv. spis, str. 96., a u Taszyckého, Onomastyka (Vratislav – Krakov 1958) na str. 153. Dále uvádějí též Černý – Váša, uv. spis, str. 4. Jméno může být nesložené, sufix – oj byl snad zvolen proto, aby vznikl vnitřní rým k ,,Záboj i”; přípustný by však byl i výklad, že původní forma byla ,,Slavivoj”. Nebo ,,Slavoj ”, vojska posílající?

Staglav , jen v LS, působil vždy potíže etymologické i významoslovné. Komárek uvádí několik možností výkladu, ale právem o nich sám pochybuje.

Sotva je tu ,,sto-” neboť to by zůstalo v půodní podobě (stohlavý, stolistý, Stoklasa, Stochod, Stolětov, Stokozenko) – Tupikov, str. 818. Jsou sice i ,,Staměřice”, ale původní forma tohoto MJ byla ,,Staniměřice”, novotvar až od konce 14. století. Stejně nepravděpodobné je vycházet ze spojení ,,Tščáglava” – hloupá, prázdná hlava. Předně je to pro epickou skladbu označení naprosto nevhodné, dále by bylo tvoření neústrojné, protože bychom čekali spíše ,,Teščiglav” nebo ,,Tščiglav” (významem by to bylo možné v případě, že bychom brali takové OJ k našemu ,,teskný”, které původně znamenalo ,,pečlivý”). Čtení ,,Šťáhlav, Štáhlav”, ač je odůvodněno toponomasti kou a třebaže vžité zásluhou Smetanovy ,,Libuše”, nepadá rovněž v úvahu, neboť bychom musili mít psáno ,,Scaglav” jako ,,vescby – věščby” v témže textu. Nepřijatelné je i vycházení ze základu ,,šťa-” (ščava, scáti, šči atd.) z důvodů, jež jsou nasnadě. Základ ,,Stag-” se vyskytuje v pojmenování hradu na Vyškovsku, ale jméno je skutečně obtížné, Hosák – Šrámek je nevyložili; forma ,,Stajnov” je také nepravděpodobná (viz i Archaeologia historica 5, 1980, str. 272 nn.). Flajšhans jméno z LS nevyložil. V době náruživé sháňky po všemocných dokladech nalezli ovšem obránci MJ i lokalitu ,,Šťáhlavy” na Radbuze, osadu ,,Štáhlavec” a také vrch ,,Štáhlav” nad Úhlavou u Žižic (upozornil na něj Zákrejs v ,,Pozůstalosti”). Registrujeme ještě pokus číst ,,Sťaglav” – hlavy stínající, nepravděpodobně.

Výklad jména ,,Štáhlavy” ze ,,stáhlého kopce” tedy ,,stahl – avý” neuspokojuje proto, že je tu naroubován starý sufix na pozdější participium,  utvořené ještě k tomu s prefixem,  tedy — řečeno terminologií odpůrců — Karel Čtvrtý vedle praotce Čecha. Proto je nejsnazší vybřednout ze všech těchto komplikací tím, že uznáme slovesný základ ,,sta-”, jenž je velmi starý a v onomastice dobře doložen. Viz např. H. D. Pohl a, referát ze 7. mezinárodního sjezdu slavistů ve Varšavě, str. 60, nn. Tak je i polské ,,Staslaw”, MJ Stakory, Stakoř, Stabor (Kott III), Stagoj, Stamír u Svobody, str. 86. Je tu další ,,nomen – omen” – člověk, který si ,,staví hlavu”, tedy ,,tvrdohlavec”, důstojný protějšek ,,naježeného” Chrudoše. Změnu ,,st-št” jsme již probrali v kapitole o hláskosloví: stopka – šťopka, postolka – poštolka. Druhá část komposita je běžná a sám Komárek cituje ,,Kročehlavy, Úpohlavy, Malohlavy”, je i slovanské božstvo ,,Triglav”, stsl. ,,strm6glav7”, naše ,,střemhlav” atd. K povšimnutí též opavské OJ i apelativum ,,stavinoha – povýšenec”.

Střebor  v Lud., bývá dodnes vykládáno jako zkrácené ze ,,Střezibor ”. Komárek žádá ,,v krajním případě” zkratku ,,Střezbor”, Flajšhans vytýká nedoloženost. Dopídit se skutečného významu tohoto OJ je ovšem dosti nesnadné. Domnívám se, že tu není zkrácenina; odporuje tomu starobylost našich textů a jejich jmen zvláště, jednak i ,,Strezibor”, který je v LS. Bylo nadhozeno několik možností: ke slovesu ,,střebati” (jestřáb, krvestřeb, MJ Jichostřeby) kdo něco ,,dyhtivě střebává do sebe” se sufixem ,,-or”, viz naše heslo ,,Lubor”.  Tak Flajšhans ve své obraně, ČČM str 256. Jiní navrhovali základ ,,sterb-, strabiti”, OJ Straba – posilovati, uzdravovati nebo ozdravěti; ještě jiná možnost by byla vidět zde základ ,,středi-”, ten, kdo je uprostřed boje. Vše je komplikováno tím, že nelze vyloučit ani původní apelativum ,,bor7 = les”, ač etymologický základ je týž jako v bor-ti, brániti, píchati (bodná zbraň – jehličí). Nejlépe je však vyjít přímo ze základu (s)ter- stříti, jenž byl, jak jsme již jinde dovodili, rozšiřován prehistorickými sufixy)  stíhati, střela, stříkati aj.). Obdobně jako ,,Střebor ” je tvořeno i ,,Strezegoni”, viz výše, Strzepieň, Malcová, str. 144, možná i naše MJ ,,Střekov” (vykládá se ovšem též ze ,,Skřěkov” od ,,skřěk” a sem skutečně hledí staré doklady; mohla by to však být dálková asimilace  k pův. Střekov, Stře-kov, kde je ,,prostřeno hodně kovů”, což souhlasí s povahou místa). Je i ,,Strzeslav, Strzeslava” (hl. polské OJ); Jména typu ,,Strze-gor” je jistě nejlépe rozkládat takto; dále naše ,,Střemily, Sřelút, Střelítov”. Ale v polských onomastikách jsou i přímé doklady našeho ,,Střebor a”. Malcová na str. 18 cituje – ve shodě se staršími obránci – možné původní ,,Strze-zy-bor”, ale uznává i nezkráceného ,,Střebor a” a kromě toho nalézáme na str. 111 i str. 45 formu ,,Trzebor”. Na Semilsku je potok ,,Střevelná”, možná ,,široko se rozvodňující”. Pro případné pátrání po dalších ie. spojitostech lze upozornit na řecké ,,sterifos, stereos”, anglosaské ,,strut ian”, středohornoněmecké ,,striuz” – zatvrzelý aj. Potom byl ,,Střebor ” znamenalo prosté ,,silně bojující”. Vystačíme však s domácím ,,ster-ti”, tedy ,,kdo bojuje na širokém prostoru”.

Střezibor , jen v LS. Podle Flajšhanse je ,,tvořeno chybně”, ač lze ovšem číst i ,,Střežibor”. Vzhledem ke stáří LS vykládáme raději přímo od ,,střieci”, nikoli pozdějšího ,,střežiti”. Tvoření komposita je správné, neboť slovesná forma je imperativní,  resp. aoristová,  tedy podle platných zásad; novější by bylo ,,Střezobor”, které uvádí rovněž Svoboda vedle náležitějších forem ,,Střezman, Střežimír, Střezislava, Střezivoj”.

Sutoslav , jen LS, psáno ,,ZUTOSLAV”. Formy se znělou sykavkou by nás nikam nevedly. Pokud vím, neporozuměl dosud nikdo tomuto OJ správně. Transkribuje se obvykle ,,Svatoslav”, ale nepochybně neprávem, poněvadž LS obsahuje vždy jen dobře psané ,,zákonu svatu, světě Vyšegradě”, nikoli ,,su-”. Základem je kořen ,,su-” známější ze sloves ,,sunouti, sypati” atd. Viz litevské supti, latinské ,,summus” ze ,,sup-, supra”, snad i ,,dissipo” a ,,consul” (kdo je ,,nejvyšší”). Prapříbuzné i ,,skáti” ze ,,s7-” rozšířením kořene. Jihočeská ,,soutka” = soutěska, kudy se sunou vory. V onomastice je tohoto základu využito ve jménech ,,Sunek, Sutek, Sutom, Sut, MJ Sutonice”. Kořen může mít významy aktivní i pasivní. Polské ,,suto” = hojně, ,,suty” – místo kameni tamtéž ,,suty” – místa s hromadou kamení, droga suta – sypaná pískem, ale i ,,chlopec suty = čilý” s významem ne zcela jistým (Karlowicz V, str. 266). Dále předpokládané sloveso ,,sovati”, k tomu OJ i MJ ,,Sovadina”, místo, kde se něco sesouvá. Obec Sutom na Lovosicku, tamtéž Sutomský vrch, německy Buschberg. V ruštině staré ,,sovati” a také ,,sovó” – naše ,,sudlice”. K tomu G. F. Odincov,  Etimologija 1976, str. 101 nn. Nejdůležitější jsou pro nás složeniny,  zejména ,,Suttomir” z onomastiky na Lovosicku, viz výše, a jistě také jugosl. ,,Sutomore”, které není od ,,Svaté Marie”, ale od moře s mělčinou plnou oblázků, jak je tomu i ve skutečnosti. Jako nejasné OJ cituje Malcová na str. 145 ,,Zetoslava”, který sem asi patří přímo, není-li to ovšem ,,Svetoslav”. Ještě české MJ Soutice, středočeský kraj; byli pánové Čabeličtí a Janovští ze Soutic (Sútic), J.M. Hulákovský, uv. čl. str. 421 a 422. V ,,Povesti vremenných lět”, výbor Gudzého, str. 13: Svjatoslav sunu kop6em – mrštil; tamtéž ,,sunusja v Dněpr7 ” – vrhl se; OJ Syp7 z Novg. listin. – Význam ,,Sutoslav a” je tedy buď ,,slavný vrhač kopím” nebo v pasivním smyslu ,,slávou posypaný, zahrnutý”.

Tetva Popel , praotec rodu Klenoviců, jen LS. Podle odpůrců ,,jméno neznámé” nebo ,,ukované” podle ,,teta”, případně ,,výmysl, kterým chtěl padělatel lichotit rodu Lobkoviců, v němž se ,,Popel” častěji vyskytuje”. Pokusy o výklad lze najít jen u obránců. Je nutno si připomenout, že jde o ,,rod star” i při srovnání s dějem LS, takže tu máme před sebou značný archaismus . Nejpravděpodobnější se zdá názor, že obě slova pocházejí původně z dětské řeči, která, jak známo, obsahuje při vyjadřování rodinných vztahů vesměs ,,snadné” souhlásky: mama, baba, teta, papa atd. Domnívám se, že jménu by nejlépe odpovídal překlad ,,Otec živitel”. Pro ,,Tetvu” by bylo možno akceptovat původní u-kmen  ,,tety”, ale odporuje tomu sklonění, čekali bychom spíše ,,Tetve Popelova”; je to tedy mužské jméno, a-kmen. Původní tvar byl asi ,,ta-”; Šercl, uv. spis, str. 234 uvádí řecké ,,tetta”, staind. ,,tat”, naše ,,tata” (též v latině), tyrolsky ,,tatte”, lotyšsky ,,tévs” a litevsky ,,tévas” – odtud může být domněle ,,záhadné” -va. Je ovšem i slovenská ,,Detva”, jež se však častěji vysvětluje od ,,dět6”. Přesto vzpomínáme na W. Stokesa ,,Urkeltischer Sprachschatz”, Göttingen 1894 s.v. ,,valos”, kde se uvádí keltské ,,deva-du i teva – tu”, tj. ,,silný, mocný”. Prapůvod je asi týž, i když ovšem LS praví výslovně, že rod Tetvův přišel do Čech ,,pres tri reky”, jimiž se zpravidla míní Visla, Odra i Labe,  ač ovšem ani příchod z jihu nelze vyloučit. Je zajímavé, že ,,Tatenice” mají nejstarší znění s náslovným ,,Det, Tet-”. Jiné doklady na tento základ: OJ Tetour z Tetova (od Holešova), MJ Tetvice; sufix upomíná na podobné případy: Ledvica, Lokvy od ,,loky”, lokve, hloubka v rybníku, pův. ,,n7kty = necky, maked. nošvina; oty, gen. otve druh kachny, MJ Útvina; ,,žely, želva (též v MV), MJ Želvice, žr7ny – žerno, Žernovice. Tetov u Kolína, luž. ,,Tetava” A. Černý, Ath. 4, 1886, str. 84. Bulharské ,,Tetevené” – jméno kmenové podle MJ Tetovo ukazuje zřejmě na existenci masc., viz J. Zaimov, Slawische Namenforschung, Berlín 1963, str. 52. Také E. Eichler a H. Walther, Ortsnamen der Oberlausitz, Berlín 1975, str. 312 uznávají kořen ,,tet7” vedle ženského ,,teta” a citují lužické i české archiválie. Litevsky ,,tévač” – otcové. Palacký a Šafařík, Älteste Denkmäler, už znali ,,Tetevčice” v záp. Haliči a ženské u-kmen y podle ,,svekry”; o tom všem nic nevěděl Hanka, který tu četl ,,Jetvy”, tj. nářečové ,,větve”, nemaje také ani ponětí o chronologii této dialektické změny. Připomínáme ještě řecké ,,tetta” – otec, tatalizó – lichotím se, lotyšské ,,Debess tevs” = nebe jako otec, mythologické; též ,,cetúté”, z toho ,,cetú”, v polštině ,,ciotko” aj. Jak známo, nemusí jména se základem ,,te-ta” aj. znamenat ,,tetu”, ale i ,,otce”, ba i jiné rodinné vztahy,  jež dítě počínající mluvit pochopitelně nerozlišuje.

U jména ,,Popel”, polské časté ,,Popiel” asi nejde o apelativum ,,popel”, pozůstatek ohně, ač nelze vyloučit souvislost s řeckým ,,poltos” a ,,palé”, tj. ,,moučná kaše” lat. ,,pollen”, též ,,pulvis” a stind. ,,palalam”, jak soudí Holub – Kopečný. Potom by tu nebyla spojitost s ,,páliti”, jak se obvykle soudí, ale opět s dětskou řečí, jak nejlépe ukázáno ve starém spisu Šerclově, str. 194: základ ,,pa” = jednak otec, jednak i výraz pro ,,jísti”, viz slova jako ,,papula, pápa”, řec. ,,popanon” – koláč, lat. ,,pabulum”, sloveso ,,pappare” (u Plauta), ostatně i ,,populus” – živený národ, základ ,,pamp” – kypěti, snad i ,,pampeliška”, plod bílé mateřské šťávy. Hláskoslovné potíže, záměna ,,o-a” při slovech tohoto typu nemusejí být na překážku. Je možné, že rod ,,Tetvy Popelóv” byl velmi zámožný, proto ,,živil” četné příslušníky, zejména naše ,,Klenovice” (polsky ,,Klonovici”), viz T. Skupina,  Prace onomastyczne II, Vroclav – Gdaňsk 1974, str. 78. Území tohoto rodu by tady pokrývalo značnou část jižních i západních Čech a jméno ,,Tetva Popel ” by bylo opět symbolické.

Trut  (pogubi saň lútú), jen LS. Komárek upouští od námitek čistě jazykových, neboť ,,trut ” staročesky doložen je” (Sborník, str. 248), ale věcně odvozuje Trut a i pověst o zabití saně z Beckovského) i když bychom se již zde mohli právem pozastavit nad tím, odkud to vzal B.). Flajšhans: ,,Trut  podle Trut nova a to z německého ,,Trautenberger”. Skutečnosti ovšem vypadají jinak. Etymologicky je nutno vyjít od kořene ,,ter-”, jenž je ovšem rozšířen. Tak máme řecké ,,trauma, tryó”, slovanské ,,trovo, trúti”, tryjó, tryti”, st.ind. ,,taruté”, litevské ,,truniú” – práchnivěti; děj může být aktivní i pasivní. K tomu Persson II, str. 777, který sem řadí také ,,tratiti”. Staročeské ,,trut ” znamená také ,,trubec”, ale plně sem patří: litev. ,,tréndu” – býti požírán od hmyzu; trond; stind. ,,trnatti” = vrtati, řecké ,,tetrainó”, stálým, týmž pohybem něco přepracovávat, obrábět. Podle Perssona I, str. 444 znamená základ ,,tru-” tlačit, tisknout”, sem i latinské ,,trudo, trucido”. Po nasalisaci potom stsl. ,,trat7” – stráž (z tohoto významu pak vychází třeba Zeyer  ve svém ,,Vyšehradu” aj.), lotyšské ,,trut s” – brusný kotouč, trinu = tru. Nosovku v našem ,,Trut u” se zdá dokazovat slovinské ,,Trot”. Zde je obdobná pověst o Trotu, bratru Krěsnikově (ke ,,křísiti”, ,,křesati”). ,,Krěs” tu znamená slunovrat, kresnik7 – červen, tedy symbol léta. Trot zabil draka zlatou sekerou, takže jde v podstatě o vítěz ství jara a léta nad zimou (Krek, uv. spis., str. 579). K základu patří ovšem i stčes. ,,trut iti” – ubíjeti, ale i ,,tráviti”. Viz i Ž. Ž. Varbot, Slawische Wortstudien, Bautzen 1975, str. 156 nn., ukrajinské ,,s6trut 7 – vyvracení”. Shevelov, uv. spis, str. 191 uvádí se staroruským ,,trut 7” a stsl. ,,trat7” v souvislost i anglosaské ,,thringan” a lotyšské ,,drupu – rozpadati se”, litevské ,,trúkti”. Další deriváty:  v polštině ,,trut y”, ruské ,,trut it6” – tiskout; stč. ,,otrut iti – udeřiti”, v Baw.; ,,natroutiti” = concutere, Kott, Dodatky I, slovenské ,,truštiti” – tříštiti, čes. ,,potroutiti” – tlouci na hřebík, truštiti se – lámati se (Kott III); trúpati – být ničen, kažen; ovšem i ,,trup”, pův. ,,mrtvola”, dodnes v ruštině; v Alx. B 151; v Žalt. Vitb. 36, 14 ,,aby zatrut ili pravé srdcem”, tj. ,,ut trucidarent” mečem i lukem; trut í – tluče, ale i ,,naléhá”, Dal. 17, 16; ,,srdce mé tvými ranami nadtruť”, Modl 80 V; bolest trut í, Hus, Dcerka 3; smrt trut í mnohé, Hus, list z Kostnice 1414; vozataj zlým duchem otrucen, Otc. 158a = percussus, Smetánka  překládá nepřesně ,,zachvácen”. ,,Otrut iti = omráčiti, Tkadl. S 5b; o drzvie sě truczeje” cituje Kott IV; u Týna ,,troutiti” dokazuje životnost a plodnost výrazu i do doby nové; symboličnost vokálu -u- právě u tohoto konglomerátu nachází J. M. Kořínek, Studie, str. 179 obdobně jako u ,,tlučení, tlupy ”. Ruské ,,trut en7” znamená i ,,kleštěnec”, tento úkon se kdysi prováděl tlučením. Ukrajinské ,,natrut ” – otlaček na noze, polské ,,natret” od stálého stoupání na nohu, polské ,,truč” – mučit, týrat u Karlowicze V, str. 424; u Tupikova, str. 459 je ,,Trut” jako jméno kyjevského mnicha, tamtéž i ,,Peretrut ov”, str. 745. U Karlowicze V, str. 179 je zmínka o Trut ovi a pověsti o něm; pohanského hrdinu později nahradil sv. Jiří. Dodnes žije na Slovensku ,,trucic” – ,,čapku do zemi truceu” – uhodil, mrštil.

Uvedli jsme hojnost dokladů hlavně proto, že je jim po sémantické stránce jedno společné: opakovaný úkon, ať jde o bití, tlučení, vrtání, rozpadání, práchnivění, mučení, trávení, zkrátka vždy o postupnou smrt. Proto je i ,,Trut ” jméno symbolické. Znamená ,,Zabíječe” draka nebo saně. Tato mythická zvířata mají vždy mnoho hlav a dlouhé, svíjející se tělo. Mythos souvisí s řeckým ,,Apollonem Sauroktonem”, tedy zabíjejícím ještěra nebo ještěrku, s iránským ,,Thra-etanem, hadobijcem, jak věděl již J. Voborník,  Julius Zeyer, Praha 1907, str. 89. J. Poulík,  Pevnost v Lužním lese, Praha 1967 uvádí nález  štítu z parohoviny, na němž je vyobrazen krokodil a lukostřelec; P. soudí, že jde o domácí motiv. Podle V.V. Ivanova a V.N. Toporova, Issledovanija v oblasti slav. drevnostej, Moskva 1974, str. 5 nn. je boj proti saním a drakům veden jaksi ,,shora dolů”, takže snad i v RZ stojí proti sobě Krkonoše a Polabí s Trut om jaksi uprostřed.

Doklady z onomastiky ovšem hledí také převážně k severu. Vardas, str. 7 dokládá potok ,,Trut inu”, tj. ,,Trut inu vodu” a také hydronymy ,,Trut navu, Trut ovu Úpu, Úpici”. V. Šmilauer, Příručka slov. toponomasti ky, Praha 1970, str. 184 tyto příklady nemá (proč?), ale ovšem ,,Trubce, Trocnov”. Pro starou pruštinu dovodil už H. Jireček, Vl. jména v RZ, Praha 1897, str. 19 jména jako ,,Trut enowe, Trut in, Trautenbach”. Polská MJ Trotnowice, Tratnowit, Tratnowiz (M. Suliszová, Staropolska fonetyka w swietle materiálu onomestycznego do 14. wieku”, Varšava – Vroclav 1976, str. 42), vše hlavně z Malopolska. Dále ,,Trut nowo, Trut nowy (u Gdaňska), Trut winiec”. Podle Kozierowského II, str. 324 a 325 i ,,Trat, Trath, Tracko” snad od ,,trut en”, trubec nebo bodavý čmelák, samozřejmě odvozený sufixem. Hosák – Šrámek II, str. 608 má ,,Trut manice, Trut maničky”. Při výkladu o nejznámějším českém Trut novu se tvrdívá, že město mělo původní název Úpa (2. polovina 13. století) a od roku 1301 že byl ,,Nový Trut nov”. To dokazuje leda, že byl i ,,Starý Trut nov” nebo jen ,,Trut nov”. Jiná námitka se soustředila na sufix, který je rozšířen o komponent ,,n7, no” a tvrdila, že by mělo být ,,Trut ov”. I tato výtka padá, neboť shodně je tvořeno ,,Kladno”, nejinak i ,,Vidnava, Olešná, Lužná, Deštná, Brocná, Osečná, viz I. Lutterer, Onomastické práce 2, 1968, str. 89 (Taszyckého sborník). Totéž dokázal i M. Rudnicki, Praslowianszczna Lechia-Polska I, Poznaň 1959, str. 188: tak i ,,Widna, Widnica” vedle jiných derivátů: Widawa, Widowo, Widowice, Widok, Widoczna, Widacz”. — Ze všech těchto důvodů nelze uznat těžkopádného ,,Trautenbergra”, z něhož ostatně nemáme v těchto OJ žádné další pozůstatky kromě násloví, za původce ,,Trut nova” i dalších míst.

Věstoň , jen v Jar. Flajšhans, jak se zdá, tápe ve spekulacích, odkud OJ pochází, zda z Nekrol. Podlaž. nebo dokonce z anglického ,,Weston” (!). Komárek se spokojuje s citátem z uvedeného soupisu mrtvých. Odůvodnili jsme již, proč je psáno bez ,,jotace”.  Jméno je kryto místními názvy ,,Věstonice” a ,,Věstoň ovice” (u Třebíče). Hosák – Šrámek II, str. 696 ovšem akceptují OJ ,,Věstoň ” jako samozřejmost.

Vlaslav , jen Čest. se bere jako zkrácený ,,Vlastislav”, Komárek říká, že by mělo být spíše ,,Vlaclav”. Jméno se v RK vyskytuje jen v této podobě a je možné, že tu opět působila blízkost polštiny jako v Čest. vůbec. Taszycki, Onomastyka, Vratislav 1958, str. 63 uvádí tato jména s vymítnutou dentálou: Goslav, Peslav, Raslav, Roslav, Vislav (to z Vitoslava, ale myslím, že by bylo lépe vyjít z archaického základu ,,vei-”) a Sieslav. Je však možné, že ,,Vlaslav ” vznikl jinak, třeba z ,,Vlad-slav” jako je ,,Vraslav” (Kott IV) nebo ,,Hoslovice” z ,,Hostlovice” a ty zase z ,,Hostilovice”. ,,Bratislava” souvisí se jménem ,,Braslav” (9. stol.), a tu se dostáváme k problému, jak přepisovat jméno Čestmírova protivníka u Dalimila, kde čteme ,,Vlastislav, Vratislav, Vladislav i Vlatislav”. V rkpu ,,L” je ,,s” nadepsáno, takže by tu bylo původně opět ,,Vlatislav”. Kdo ví, zda bychom neměli — vezmeme-li v úvahu archaické epické jádro skladby — vyjít i zde z pův. základu ,,val-vla” a považovat -d za rozšířený kořen. Máme totiž latinské ,,valeo” a také keltské ,,Catovalos” – velký vládce. Viz k tomu Otkupščikova, str. 119, kde se uznává kořen ,,val-” stupňovaný z ,,vel/vol”, což by souviselo se jménem pohanského božstva ,,Veles”. Viz též Ivanova s Toporovem, výše uvedený spis, str. 73, kde se právem rozkládá ,,vla-d-yka”, ano i Vel-ij, vel-ký a ještě starší řecké ,,vanax” (klasické ,,anax”) = vládce se styčnými body a tocharštinou vedle latinského ,,velle – volo” = chci.

Záboj , jen v RK ve stejnojmenné písni. Komárek uznává toto OJ za možné vzhledem k různým podobným s komponentem ,,-boj” a také k četným osobním jménům počínajícím podle ,,záboje – výpalků”, u Machka, ES je pod tímto heslem vyobrazen přístroj na vytloukání vosku a jiných hmot a název prý označoval i nějaký klín u pluhu. Kopečný v Průvodci… (str. 138) tvrdí, že jméno ,,nemá obdoby” v jiných slovanských jazycích. Dokonce jsem četl někde i námitku, že by tu musilo být ,,Záboj ník”.

O správnosti tvoření (prexix + jméno činitelské  z pův. ,,boi-os”) nemůže být pochyb, a proto uvedeme nejdříve různá jména tvořená analogicky:  Zádor, Zábor, Zabyla, Zámor, Zásmuk, Závrh (Závržice), Zabrat, Zadar, Zagosť, Zasad, Zamir (opositum k ,,Záboj i”?), Závid, Závist, Záhoř a dokonce i Zákon (Kott V), Zamsta, Záviš, Zabud, Zamysl, Zagreba, Zamarej, Zamarejko, Zamušajko, Zamjatna a jistě i mnoho dalších. A naopak příklady na ,,uv”#34105#>-boj: Zboj, ruské Izboj = vybití, Přiboj, rozboj, Sěboj, Proboj, Přědboj. Je i pomořanský Doboj (Milewski, Indoeuropejskie…, str. 74), polské ,,Uboj”, prý ve významu ,,člověk lenivý, tupý” (Karlowicz VI, str. 4; to nazaráží, neboť ,,bojovati” prý souvisí s ,,báti se”, ač to zní velmi překvapivě). Byl i ,,poboj”, ale jako apelativum; polské ,,pobojowica” – místo, kde se mlátí obilí. Tím se dostáváme ke značné sémantické rozštěpenosti takovýchto slov: máme běžně ,,náboj”, ale v polštině to znamená i ,,napadení, útok”, Karlowicz III, str. 216; strus. ,,zaboj” = ohraničené, vybojované místo; ,,rozboj” znamená ,,zbojnictví” i ,,zbojníka”, ale v sch. je to ,,tkalcovský stav”, ve slovinštině ,,zboj, loupež”, a to je podle L.V. Kurkiné (Etimologija 1976, str. 20) význam původní. Keltské souvislosti se nedají plně vyloučit, neboť Sadnikowa – Aitzetmüller citují (V, str. 252e) balkánsko-illyrské ,,Boius”.











Wieeedzaaa! -Luceferze jest ci potrzebna. Niestety ponieważ Boga ( jak twierdzisz) nie ma, to rozumu od niego nie otrzymałeś. Po pierwsze: personifikacja Boga prowadzi właśnie do niewłaściwego wyciagania wniosków- prowadzi do przedstawiania i rozumienia Boga, jak rozumieli Go kiedyś Grecy, i jak Go rozumiałbyś ty,
Po drugie: są takie rzeczy, które istnieją choć się ich nie da dotknąć, fizycznie sprawdzić gdzie są itp. i ich się nie definiuje ( bo się nie da tego zrobić)- tzw pewniki np.- nie definiuje się czasu, choć jest;- nie definiuje się przestrzeni, choć istnieje,nie definiuje się punktu, choć jest itd itd. Boga też się nie definiuje w sposób fizyczny, choć jego istnienie odczuwamy w opierając się o poprzednie stwierdzenia. 

Jesli by przyjąć tylko takie założenie, że Bóg jest,to znaczy , że istnieje poza czasem i przestrzenią, i tu rodzi się pytanie z czego stworzył wszechświat, jesli był tylko ON? No pomyśl mało rozumny baranie i sam sobie odpowiedz. Jak odpowiedź znajdziesz, to znajdziesz potwierdzenie wszystkich zapisów na Jego temat, np. " ja jestem wszystkim we wszystkim","cokolwiek uczyniłeś innemu, toś mnie uczynił", że jest w 3-ch postaciech ( nie osobach), jak np. woda- postać płynna, stała i gazowa , itp. Przestudiuj sobie teorię zbiorów i elementów zbioru - może Bóg da , że zrozumiesz.


 Klaus-Peter Johne
Raz podjęte ustalenia realizuje z żelazną konsekwencją. Nie ma w sobie ani krzty zaborczości. Nie zapomina o niczym i mści się za każdą niesprawiedliwość. Klaus Peter Johne żyje nieco na uboczu od światowego gwaru. Gdy coś postanowi, trudno i niebezpiecznie namawiać ją zmiany decyzji. Posiada skłonność do zamykania się w sobie i nie zawsze ujawnia swe myśli i uczucia. 
opieraja swoje działanie na bezinteresownej miłości. 
cechuje duże oddanie innym. 
Empatia i odczuwanie emocji innych ludzi sprawia, że łatwo jest wzbudzić zaufanie innych. 
To osobat kompetentna i profesjonalna, zawsze znajdzie się w pracy stąd też szybko awansuje. posiada dużo charyzmy i wewnętrznej siły.
Zalety
Wady

Dziadumiła
Dziadumiła jest osobą poważną, troskliwą i szlachetną. Jest osobą odpowiedzialną, rozsądną, a uciech życiowych zażywa z umiarem.Dziadumiła to postać bardzo dokładna i precyzyjna. Nie reaguje, ale od razu wybucha. Robi wszystko, by ją zauważono. Łatwo odnajduje się w każdej sytuacji. 
Dziadumiła ma cechy przywódcze, jest pionierem przecierający innym szlaki.
To także indywidualista, człowiek o silnej wibracji, mocno zaznaczający swoją obecność, eksponujący swoje ego.
Jednocześnie zawsze mozesz liczyć na Dziadumiłę w nowych przedsięwzięciach, ma mnóstwo nowych pomysłów i szybko zabiera się za ich realizację.
Z Dziadumiłą nigdy nie wpadniesz w nudę.Dziadumiła to romantyk, ma bardzo wrażliwe odczucia i emocje.
U Dziadumiły dużo jest wrażliwości i czułości. 
Ma poczucie inności, wiecznie czeka na szczęście, które właśnie ma nadejść. 
Dlatego też Dziadumile trudno się się zadowolić tym co ma, bo tylko niezdobyte rzeczy są pociągające.
Dziadumiła często bywa w swoim świecie burzliwych emocji i nagłych wzruszeń.
Dzięki takiej skrajności Dziadumiła potrafi doskonale zrozumieć drugiego człowieka, nawet najskrytsze strony psychiki.
Łukasz Foltyn

Łukasz Foltyn to postać o wielkiej miłości do bliźniego. Musi wszystko wypowiedzieć i wszystko przeżyć. Bardzo ceni ciepło domu rodzinnego.Łukasz Foltyn żyje nieco na uboczu od światowego gwaru. Posiada wiele swoich ulubionych pamiątek i bibelotów. Ma sporo predyspozycji, by kierować w zawodzie i domu. 
to dyplomata, ma świadomość tego, że są dwie strony medalu i potrafi zrozumieć inny punkt widzenia.
Inne osoby budzą duże zainteresowanie , a interesuje się wszystkim co dotyczy innych ludzi. 
Ma dużą wrażliwość, kieruje się w życiu uczuciami i emocjami, łatwo też nawiązuje kontakty z otoczeniem. 
Cechuje się też dużą delikatnościa, empatią i ciepłem.
Czasem można się na zdenerwować za zbyt dużą emocjonalność i dramatyczność.
Zalety